2.2 C
Warszawa
wtorek, 6 grudnia 2022
Advertisement

Alternatywa dla Google

Koniecznie przeczytaj

Kto zagrozi dominacji Androida na telefonach?

Obecnie ok. 80 proc. telefonów działa z systemem operacyjnym Google Android. Jednak coraz więcej producentów rozważa zastąpienie Google innym oprogramowaniem. Oprócz Huawei i jego Harmony OS alternatywne systemy dla urządzeń mobilnych opracowują m.in. Linux (Sailfish OS) i Microsoft (Windows Core OS). Co mają do zaoferowania konkurenci Google i czy uda im się przejąć część rynku?

Czkawka po sankcjach
Po aferze związanej z amerykańskimi sankcjami i ostatecznym „częściowym” porozumieniem nowe telefony chińskiego koncernu Huawei mogą być dystrybuowane z systemem operacyjnym Google Android. Nie będzie to jednak system operacyjny, jaki jest w telefonach konkurencji. Wchodzące do sprzedaży modele Huawei Mate 30 i Mate 30 Pro posiadają oprogramowanie pozbawione istotnych aplikacji Google takich jak np. Mapy, przeglądarka internetowa Chrome czy YouTube. Wersja systemu operacyjnego, na jaki Amerykanie skazali Chińczyków, pozbawiona jest nawet Google Play, czyli programu, który służy do instalowania innych aplikacji. Oznacza to, że użytkownikom trudno będzie zainstalować na telefonie nawet Facebooka czy Twittera. To właśnie te działania USA de facto wymusiły zainwestowanie we własny system operacyjny. Chodzi oczywiście o Harmony OS, którego zapowiedź wywołała niemałą konsternację. Huawei wciąż bowiem utrzymuje drugie/trzecie miejsce wśród producentów telefonów. Powstanie na nie własny, autorski system operacyjny, z miejsca wprowadza na rynek zdominowany przez Google i Apple trzeciego dużego gracza, który choćby ze względu na bazę klientów w Azji, nie da się łatwo pominąć. Jednak pretensje do Trumpa może mieć nie tylko Google, ale i Microsoft. Harmony OS ma być bowiem uniwersalnym systemem operacyjnym. Oznacza to, że nie ograniczy się do telefonów, ale będzie mógł być instalowany również na komputerach, gadżetach takich jak inteligentne zegarki czy telewizory, a nawet samochody.

– HongMeng w języku chińskim to coś w stylu otwierać ziemię, więc najbliższy angielski odpowiednik to Genesis, czyli początek. Zbyt trudno jednak wymówić HongMeng po chińsku, dlatego nazwaliśmy go Harmony, żeby wprowadzić więcej pokoju na świecie – wyjaśniał Yu Chengdong, CEO Huawei. Yu Chengdong wyjaśnił, że system będzie też kompatybilny z aplikacjami HTML5, Linuxa i Androida, chociaż kwestie te wymagają jeszcze dopracowania. Pierwszym telefonem z systemem operacyjnym Harmony OS ma być kolejny model Honor (możliwe, że również niektóre wersje wchodzących właśnie na rynek flagowców Huawei Mate będą wyposażone w Harmony OS). Na rynku pojawił się za to pierwszy telewizor wyposażony w ten system operacyjny – Honor Vision. Huawei chwali się, że już teraz ich system operacyjny jest znacznie bezpieczniejszy od oprogramowania konkurencji. System operacyjny to jednak nie wszystko, w reakcji na odcięcie od aplikacji Google Huawei zdążyło już zacząć pracę nad własnymi, alternatywnymi rozwiązaniami. Wśród nich – Map Kit – alternatywą dla Map Google. Mapy od Huawei będą dostępne w październiku. Aplikacja będzie działać w 40 językach i pozwalać np. na śledzenie ruchu w miastach na żywo. Mapy Huawei umożliwią też nawigację z wykorzystaniem rozszerzonej rzeczywistości poprzez kamerę telefonu – a takie rozwiązanie właśnie trafia do wersji oferowanej przez Google. Następnym krokiem będą zapewne usługi poczty elektronicznej, ale te raczej nie będą się cieszyć popularnością poza Chinami.

Powrót Gatesa
– W świecie oprogramowania, a zwłaszcza całych platform są rynki, gdzie wygrany bierze wszystko. Największym błędem w historii było cokolwiek w moim zarządzaniu, co doprowadziło do tego, że Microsoft nie jest tym, czym stał się Android, czyli standardem dla mobilnych systemów operacyjnych poza Apple. To było naturalne, że Microsoft powinien na tym polu wygrać. Tu naprawdę zwycięzca bierze wszystko. Jeżeli oferujesz o połowę mniej aplikacji od konkurencji czy nawet 90 proc. aplikacji, które ma konkurencja, to jesteś na dobrej drodze do zagłady. Jest miejsce tylko dla jednego systemu poza Apple. I ile to jest warte? 400 miliardów dolarów, które mogłyby zostać przeniesione z firmy G do firmy M. (…) I to jest dla mnie zdumiewające, że popełniłem jeden z największych błędów wszech czasów – był też ten antymonopolowy pozew, ale wiesz, nasze inne produkty, jak Windows, Office, radzą sobie bardzo dobrze. Jesteśmy wiodącą firmą. Gdybyśmy jednak tę jedną sprawę załatwili dobrze, bylibyśmy „TĄ firmą”. A tak, cóż… – mówił dwa miesiące temu Bill Gates, twórca Microsoft. Wszystko wskazuje na to, że Gates zamierza jednak odbić przynajmniej część rynku, który zdominował Google. Nową nadzieją Microsoft ma być Windows Core OS. Tak jak w przypadku Huawei, będzie to uniwersalny system operacyjny. W przeciwieństwie do aktualnego Windowsa 10, Windows Core OS ma być oparty na modułach i działać zarówno na komputerach, tabletach, konsolach Xbox czy właśnie telefonach. Zaskakuje też tempo prac Microsoft nad nowym systemem operacyjnym. Według branżowego magazynu „Komputer Świat” Windows Core OS pojawi się na pierwszych urządzeniach już w 2020 roku. Możliwe też, że to właśnie wtedy na rynek trafi ą pierwsze telefony od Microsoft i partnerów z nowym Windowsem (w grudniu br. nastąpi ostatnia aktualizacja dla Windowsa 10 na telefonach).

Fiński pingwin
Oprócz Amerykanów i Chińczyków o swoje miejsce na rynku walczą też Finowie. Linux, bo o nim mowa, również zaczął rozwijać własny system operacyjny na telefony. W przeciwieństwie do Windowsa i Harmony Sailfish OS jest jednak wersją Linuxa rozwijaną specjalnie pod telefony. Finowie swój system operacyjny reklamują jako bezpieczną alternatywę dla oprogramowania Google. Sailfish ma nie zbierać informacji o użytkowniku pod kątem późniejszego wykorzystania dla celów reklamowych. Fiński system operacyjny działa już m.in. na popularnych japońskich telefonach Sony Xperia. Mówiąc o Sailfish i deklaracjach Finów o jego bezpieczeństwie trudno nie wspomnieć ciekawej sytuacji z 2016 roku. Wówczas to fińskie oprogramowanie zainteresowało Władimira Putina. Sailfish zdobył tak duże uznanie rosyjskich władz, że Finowie uzyskali państwowy certyfikat i obecnie to właśnie pod tym systemem operacyjnym działają telefony, z których korzystają rosyjscy urzędnicy i członkowie rządu.

Autor

Poprzedni artykułRomans Macron-Putin
Następny artykułCiemne plamy na białej liście

Najnowsze