11.4 C
Warszawa
poniedziałek, 26 października 2020

ABC inwestycji w numizmaty

Koniecznie przeczytaj

O Varso w Varso

Wywiad z Peterem Pecnikiem, Country CEO w firmie HB Reavis Poland

Wiecha na Norblinie

44 metry inwestycji

Od początku roku obroty na rynku monet wzrosły o 20– 30 proc. – podaje Michał Niemczyk, który 17 października przeprowadzi w Warszawie jedną z najgłośniejszych aukcji numizmatycznych w kraju. Pytany, co mógłby doradzić inwestorom, opowiada o autentyczności, progach wejścia, słynnych kolekcjach oraz profilach kobiet, którym z dekady na dekadę coraz trudniej się oprzeć.

A jak Antyk

…a nawet Aleksander, dlatego że właśnie mennictwo Aleksandra Wielkiego – osławionego wojennego stratega Macedonii – może posłużyć za pierwszy rozdział strategii współczesnego inwestora. Połyskująca złotem antyczna moneta z Ateną będzie jedną z pierwszych, które pójdą na październikowej aukcji pod młotek, choć nie jedyną w galerii urodnych kobiet (patrz: G jak głowa). Przedstawiona na awersie bogini oddana jest co do kosmyka włosów, mimo że pamięta czasy, w których o podbojach Aleksandra Wielkiego rozmawiało się codziennie przy stole. Co zdumiewa początkujących inwestorów, starożytność – z uwagi na skalę emisji pieniądza – nie jest epoką wymagającą od kolekcjonerów poważnych nakładów finansowych. Rzadka starogrecka moneta z IV wieku p.n.e. licytowana będzie od 4 tys. zł, natomiast denar Cesarstwa Rzymskiego wiąże się już z „progiem wejścia” 200 zł. [ZDJ. 1]

C jak COVID

– Pandemia koronawirusa doprowadziła do największego zastoju gospodarczego na świecie od 2008 r. Są jednak aktywa, które cieszą się jeszcze większym zainteresowaniem niż przedtem i zaliczają się do nich przedmioty kolekcjonerskie. Rynek numizmatyczny odnotowuje obecnie prawdziwą hossę, a od początku roku obroty wzrosły o 20–30 proc. – komentuje Michał Niemczyk, zwracając uwagę, że coraz powszechniejsze lokowanie kapitału w numizmatach wynika zarówno z niskiego oprocentowania lokat bankowych, jak i z płynności samego rynku monet. Wybity w złocie profi l Ateny czy Zygmunta III Wazy sprzedać możemy w antykwariacie za gotówkę albo na aukcji – tak samo nad Wisłą, jak za oceanem.

D jak Drobiazgi

Drobne detale, daty. Podstawowa zasada na rynku numizmatów mówi, że o wartości decydują stan zachowania, rzadkość, a często również niepozorne drobnostki. Jak wskazuje ekspert, czasem nawet omyłkowe przestawienie cyfr daty zwiększa na kolekcjonerskim rynku stawkę, jak w przypadku „półgrosza z przyszłości”, na którym Zygmunt Stary pędzi konno z mieczem w 5123 r., a nie 1523 r. Przekornie jedną z cenniejszych monet aukcyjnego katalogu okazuje się natomiast koronny talar Jana III Sobieskiego bez daty, który badacze wiążą z kampanią wojenną 1684 r., a kolekcjonerzy z bojem od progu 150 tys. zł. [ZDJ. 2]

F jak Falsyfikaty

– Jestem w mojej rodzinie już trzecim pokoleniem, które zajmuje się numizmatyką i podtrzymuje dawną tradycję warszawskich marszandów. Z morzem fałszerstw mierzymy się więc od dekad, choć obecnie techniki oszustów są z pewnością bardziej wymyślne niż w czasach mojego dziadka. Jedyna przestroga, którą zawsze dzielę się z kolekcjonerami, brzmi, że wysokie kwoty warto inwestować wyłącznie w antykwariatach oferujących dożywotnią gwarancję odkupienia monety, która okaże się falsyfikatem – komentuje Michał Niemczyk, wskazując, jak ryzykowne bywa czasem buszowanie wśród wątpliwych okazji w sieci.

Michał Niemczyk, właściciel wiodącego domu aukcyjnego na rynku numizmatów
Michał Niemczyk, właściciel wiodącego domu aukcyjnego na rynku numizmatów

G jak Głowa kobiety

Przewidziana na październikową aukcję „głowa kobiety” należeć mogła i do królowej Jadwigi, i do młodej modelki projektanta monety – w chuście, wianku z koniczyny i na tle pszenicznych kłosów licytowana będzie od 100 tys. zł jako zdecydowanie najcenniejsza Polonia w Polsce. O wartości znakomicie zachowanego okazu przesądza fakt, że mowa o próbnej złotej monecie z 1925 r., która wybita została w zaledwie pięciu egzemplarzach. Jak dodaje Michał Niemczyk, jeden z tej piątki zasilił legendarną kolekcję Faruka I, króla Egiptu, który pozyskiwał do swoich zbiorów numizmaty, nie pesząc się nawet wydatkami rzędu milionów dolarów. [ZDJ. 3]

P jak Proweniencja

O ile egipski monarcha kolekcjonował monety z całego świata, Henryk Karolkiewicz – postać równie rozpoznawalna na zachodnich aukcjach – odtwarzał głównie historię mennictwa kraju. – Do wszystkich wymienionych czynników, które warunkują powodzenie inwestycji w numizmaty, musimy dodać jeszcze tzw. proweniencję, a więc pochodzenie monety z cenionego zbioru. Za najznakomitszą uchodzi na lokalnym rynku przynależność do kolekcji Henryka Karolkiewicza, polskiego pochodzenia przedsiębiorcy ze Stanów Zjednoczonych. Na aukcji 17 października pojawią się dwie pozycje z jego zbioru, wobec czego już sama suma ich cen wywoławczych przekracza pół miliona złotych – zauważa Michał Niemczyk, wskazując na półportugał koronny Zygmunta

Poprzedni artykułBiden i Biden
Następny artykułNowoczesny rynek walut online

Najnowsze

Izba Gmin poprawia historię

Brytyjscy parlamentarzyści tropią właścicieli niewolników

Pięćsetka za 350 tys. zł

Banknot o nominale 500 zł sprzedano za zawrotną kwotę

CZY ZABYTKI Z KAMBODŻY, TAJLANDII I INDII WRÓCĄ KIEDYKOLWIEK DO SWOICH WŁAŚCICIELI?

Biografia Douglasa Latchforda to gotowy scenariusz na kolejny film o przygodach Indiany Jonesa. Ale tu nie będzie szczęśliwego zakończenia.

Aukcja rodowych tajemnic

Londyńskie Sotheby’s po latach przygotowań wystawiło na aukcji przedmioty należące niegdyś do najznakomitszych postaci europejskiej historii. Na początku stycznia zapanowało poruszenie na niszowym,...

Nowa era w rekrutacji

Wirtualna rozmowa, kontakt przez SMS czy stawianie kandydata w roli gracza komputerowego to nowe narzędzia rekrutacyjne firm. Publikowanie ogłoszeń, standardowa selekcja kandydatów i umawianie...