-1.4 C
Warszawa
piątek, 21 stycznia 2022

Penny Black nabywcy nie znalazł

Koniecznie przeczytaj

Wszystko wskazywało na to, że aukcja Sotheby’s, na której został Penny Black, pierwszy brytyjski znaczek pocztowy, jest skazana na sukces. Ten prawdopodobnie najstarszy znaczek na świecie, wprowadzony do obiegu w maju 1840 r., świetnie zachowany, ze znakomitą proweniencją wyceniany był na od 4 do 6 mln funtów. Tym bardziej, że w 2014 r. Sotheby’s sprzedał równie poszukiwany znaczek z Gujany Brytyjskiej, tzw. One-Cent Magenta z 1856 r. został sprzedany za 9,48 mln dolarów. Tym razem filatelistyczny rarytas nie znalazł nabywcy.

Doskonale zachowany znaczek należał do Roberta Wallace’a, szkockiego polityka, posła do Izby Gmin i entuzjasty reformy usług pocztowych. Black Penny z kolekcji Wallace’a, był egzemplarzem okazowym, który nie był nawet ostemplowany. Prawdopodobnie istnieją tylko dwa inne podobnie dobrze zachowane okazy znaczka z pierwszej emisji i obydwa znajdują się w kolekcji British Postal Museum.

Nic wiec dziwnego, że jego autentyczność budziła kontrowersje. Mimo że został odnaleziony ponad 30 lat temu, to jego autentyczność została udowodniona dopiero w 2015 r. Było to zadanie o tyle trudne, że zbiory Wallace’a w ciągu lat uległy rozproszeniu. W 1991 r. podczas Cavendish Philatelic Auction znaczek sprzedano zagranicznemu nabywcy. Ostatnio artefakt był w posiadaniu brytyjskiego kolekcjonera znaczków i biznesmena Alana Holyoake, który nabył znaczek dziesięć lat temu za mniej niż 60 000 euro. 

Oczekiwania więc na aukcyjny rekord były całkowicie uzasadnione. Jednak wynik przyniósł rozczarowanie. Nie udało się bowiem osiągnąć ceny minimalnej. Najwyższa zgłoszona oferta wyniosła bowiem 3,8 mln funtów.

Autor

Najnowsze

Stallone do kolekcji

Dürer za 30 dolarów

Constable idzie pod młotek

Gala Kossaków

Frankenstein za miliony