2.3 C
Warszawa
sobota, 28 listopada 2020

Ściągamy lekarzy z zagranicy do walki z COVID-19

Koniecznie przeczytaj

Mimo wszystko jestem optymistką

Sektor handlowy odpowiada za blisko 15 proc. naszego PKB. Skutki drugiego lockdownu odczuje, więc każdy uczestnik rynku – mówi Magdalena Kowalewska Contry...

Capital Park inwestuje na Polskim Haku

Firma Capital Park planuje inwestycje na tzw. Polskim Haku w Gdańsku. Spółka zawarła przedwstępną umowę zakupu dwóch działek w Gdańsku o łącznej...

Pierwsze mieszkania z zielonym certyfikatem

Osiedle Riverview w Gdańsku firmy Vastint jest pierwszą inwestycją mieszkaniową w Polsce, która posiada certyfikat LEED Gold.

Ekologiczna Jutrzenka wyrośnie we Włochach

Tereny zielone ze strefami wypoczynku, przestrzeń do uprawiania jogi, place zabaw, siłownia plenerowa i szklarnie do uprawy warzyw, ziół i kwiatów. Takie...

Polski rząd szuka rozwiązań, które pozwolą uspokoić trudną sytuację w służbie zdrowia związaną w pandemią COVID-19.

– Jesteśmy otwarci na wszystkich lekarzy, realnie szanse są na lekarzy zza wschodniej granicy, głownie Białoruś i Ukraina, ze względu na mniejszą barierę językową – mówi w rozmowie z „Dziennikiem Gazeta Prawna” wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski.

Wiceminister zapytany o to, jakie będą teraz koszty „zachęt” dla lekarzy, którzy mają walczyć z COVID- 19, powiedział w „DGP”.
– Przy 15 tys. łóżek i odpowiedniej liczbie lekarzy, koszty ocenialiśmy na ok. 100 mln zł miesięcznie. Jednak liczba łóżek stale rośnie, dodatkowo uruchamiane są szpitale tymczasowe, coraz więcej łóżek dla pacjentów z COVID-19 jest tworzona przy szpitalach pierwszego poziomu, więc i koszty wzrosną. Dziś za wcześnie na takie szacowanie.

Przyznał też, że „przesuwane” są osoby w ramach jednego systemu.
– Ale są jeszcze lekarze, którzy pracują poza systemem. Oprócz tego możemy konsolidować pracę np. anestezjologów – podsumował.
– Będziemy chcieli także zachęcić do pracy lekarzy z zagranicy – powiedział. – Wielu lekarzy jest też w trakcie procedury uzyskania nostryfikacji dyplomu. To osoby, które szybciej będą miały szanse pracować w Polsce – tłumaczył.

Wiceminister przekazał, że w planie na rok następny przewidziano ponad 300 mln zł więcej dla POZ.
– A trzeba pamiętać, że COVID-19 został zabezpieczony odrębnym strumieniem. Lekarze rodzinni otrzymają od 40-100 zł za pacjenta z koronawirusem – dodał. – Dodatkowo płacimy przecież na zabezpieczenie covidowe – 3 proc. do każdej faktury od lipca. Szacujemy, że będzie to kolejne 400 mln zł. Zaproponowaliśmy też POZ podtrzymanie programu informatyzacji – przewidziano dotację – w sumie 50 mln zł. I przekazaliśmy 50 mln zł na środki ochrony indywidualnej dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Gdy się to skumuluje, to zbliżamy się do poziomu 1 mld zł. Przy trudnej sytuacji budżetowej całego sektora to ogromne pieniądze. I nie zmienia tego nawet stała stawka – podsumował.

(PAP)

Poprzedni artykułIslam w Europie. Wojna cywilizacji?
Następny artykułAfera Interceptu

Najnowsze

Permanentny stan wyjątkowy

Taktyka spalonej ziemi

Cios w podatników i urzędników

Tajny plan Ministerstwa Finansów

Lockdown w wersji pełzającej

Pod dyktando paniki

Cenzura z YouTube

O tym, że serwisy społecznościowe takich gigantów jak Facebook czy Google cenzurują zamieszczane przez użytkowników treści, wiadomo od dawna.

Samozwańczy cenzorzy internetu

Powstała grupa samozwańczych cenzorów internetu zwalczająca nie tyle fake newsy, co wolność słowa i opinie, z którymi się nie zgadzają.