1.5 C
Warszawa
poniedziałek, 25 października 2021

Koniecznie przeczytaj

Koniec krypciochy w internecie?

Niemcy chcą polskich eurofunduszy

Ratunek we francuskim atomie?

Polska innowacyjność naszą marką narodową

Dyskusja w sprawie potrójnej fuzji – Orlenu, Lotosu i PGNiG – przybiera na sile. Chciałbym częściej słuchać na ten temat głosów ekspertów, niż wynurzeń polityków, ale, jak wiadomo, statystyczny Polak jest specjalistą od piłki nożnej, skoków narciarskich i walki z koronawirusem, zaś statystyczny polski polityk mógłby rozległością dziedzin, w których jest ekspertem, zawstydzić Leonarda da Vinci. Jeśli zaś już mowa o dyskusji ekspertów, to warto, by w większym, niż dotychczas stopniu skupili się również na jakże ważnym aspekcie. Mianowicie budowie globalnej polskiej marki.

Orlen należy dzisiaj do największych i najcenniejszych polskich marek. Nowy koncern, który ma powstać na bazie trzech odrębnych dzisiaj grup będzie – zgodnie z deklaracjami władz spółek – mieć duży udział w przekształcaniu polskiej energetyki w nowoczesną i przyjazną środowisku. To proces, przez który Polska musi przejść. Ze względu na unijny Nowy Zielony Ład i ze względu na oczywistą oczywistość, że państwa naszego regionu, które będą udawać, że zmiany nie są potrzebne, pogrążą własną gospodarkę.

Skonsolidowany Orlen ma stać się jedną z największych marek Europy Środkowo-Wschodniej i w ogóle marek europejskiego sektora energetyczno-paliwowego. Trzeba zadać sobie pytanie czy można i jeśli tak to jak ten potencjał efektywnie wykorzystać dla wzmacniania marki najcenniejszej – Marki Polska.

Planowana fuzja ma bowiem kilka wymiarów – ekonomiczny, energetyczny, ale także geopolityczny. Polska ma ambicje wzmocnienia pozycji lidera wśród państw naszego regionu, nie tylko w ramach projektu Trójmorza. Silna gospodarka i silne, zdolne do inwestycji koncerny są narzędziami ułatwiającymi osiągnięcie tego celu.

Wbrew popularnemu przekonaniu, kapitał ma narodowość. Narodowość mogą mieć także marki. Pozytywne skojarzenia z poszczególnymi markami, silnymi w określonych branżach gospodarki, przekładają się na pozytywne postrzeganie danego kraju. Przykład z bliska? Niemiecka motoryzacja, będąca przez dekady symbolem solidności i bezawaryjnych pojazdów. Przykład z daleka? Japońska elektronika, w słusznie minionych czasach dla nas symbol niedościgłego postępu… czy polska energetyka mogłaby stać się symbolem nowoczesnych rozwiązań, przyjaznych środowisku, a także inwestycji inicjujących trendy w całym regionie?

Rządzący myślą, jak ewentualny sukces procesu fuzji wykorzystać dla swoich propagandowych celów. Opozycja już planuje, jak ewentualne niepowodzenie zdyskontować w swojej narracji. Cóż, tak wygląda polityka. Ale wyjdźmy ponad ten, coraz bardziej przypominający bagno, poziom. Wejdźmy na poziom budowy Marki Polska. Pozytywnych skojarzeń z naszym krajem, niekoniecznie opartych o historię i religię. Drogą do serc i umysłów osób z zagranicy są dzisiaj inne obszary: innowacyjność, ekologia, profesjonalizm, wysoka jakość.

I myślę, że każdy z nas chciałby, aby Polska kojarzyła się właśnie z tym, a nie z wiecznymi kłótniami polityków, z niechętnym stosunkiem państwa do inwestorów czy z projektami, które budzą kontrowersje w wielu europejskich społeczeństwach. Rozważając wszelkie za i przeciw w aspekcie tego wielkiego projektu, nie traćmy z pola widzenia także tej szansy.

Krzysztof Przybył

prezes Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego, organizator konkursu Teraz Polska

Źródło: natemat.pl

Autor

Poprzedni artykułPaszporty behawioralne
Następny artykułSuperoligarchia

Najnowsze