28.2 C
Warszawa
sobota, 20 lipca 2024

Rynek windykacyjny w erze zmian

Windykacja jest nieodłączną częścią świata finansów i biznesu, ponieważ wszędzie tam, gdzie powstają długi, pojawia się także potrzeba ich odzyskania. W ostatnim czasie rynek zarządzania wierzytelnościami przechodzi znaczące zmiany, napędzane zarówno przez nowe technologie, jak i modyfikacje przepisów prawnych oraz niestabilne warunki ekonomiczne. Wszystko wskazuje na to, że jego znacznie w gospodarce będzie rosło.

Alicja Hamkało

ekspert rynku wierzytelności, Kaczmarski Inkasso

Jednym z najważniejszych czynników napędzających rynek windykacji jest coraz szersze wykorzystanie technologii i automatyzacji. Firmy odzyskujące należności korzystają z zaawansowanych algorytmów i sztucznej inteligencji do analizy danych, oceny ryzyka i identyfikacji dłużników. Pozwala to na bardziej efektywne zarządzanie portfelem wierzytelności oraz skrócenie czasu potrzebnego do odzyskania długu. Istotnym elementem wpływającym na rozwój branży jest dostęp do coraz większej liczby danych oraz zastosowanie analizy prognostycznej, która umożliwia dokładniejszą ocenę zdolności dłużników do spłaty zobowiązań finansowych. Dzięki tym rozwiązaniom firmy windykacyjne wykazują się bardziej spersonalizowanym podejściem w procesie windykacji, co zwiększa ich skuteczność w odzyskiwaniu należności.

W oczekiwaniu na regulację

Na rozwój rynku windykacyjnego w Polsce w najbliższych latach w dużej mierze będzie miał jednak wpływ nie tylko rozwój sztucznej inteligencji czy sytuacja makroekonomiczna, ale także regulacje prawne. Kluczowym elementem jest wdrożenie unijnej dyrektywy NPL (Non-Performing Loans, czyli kredyty zagrożone), za które w Polsce odpowiada Ministerstwo Finansów. Jej opracowanie przez Komisję Europejską było skutkiem przekonania, że działalność firm zajmujących się odzyskiwaniem należności ma olbrzymie znaczenie dla stabilności sektora finansowego w krajach członkowskich Unii Europejskiej.

Podobnego zdania są także przedstawiciele największych firm windykacyjnych działających w Polsce, którzy uważają, że niejasne przepisy prawne mają duży wpływ na ich działalność – wynika z badań Związku Przedsiębiorstw Finansowych. Wdrożenie dyrektywy ma ujednolicić zasady uzyskania zezwolenia na działalność przez firmy windykacyjne, poddać je pod nadzór organów państwa oraz uregulować stosunki z wierzycielami pierwotnymi, tj. kredytodawcami. Ale pozwoli też firmom windykacyjnym zarejestrowanym w jednym z krajów członkowskich na prowadzenie na tej podstawie działalności we wszystkich pozostałych.

– Dyrektywa NPL odnosi się wprost do kredytów zagrożonych. Jednak regulacje prawne przez nią przewidziane powinny wprowadzić jednolite zasady działalności dla firm windykacyjnych, bez względu na to, jakiego rodzaju długi windykują i czy robią to na własną rzecz, bo je wcześniej odkupiły od wierzyciela, czy też działają w imieniu pierwotnego wierzyciela. Takie rozwiązanie będzie korzystne dla wszystkich – komentuje Jakub Kostecki, prezes zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Gospodarka nie poradzi sobie bez windykacji

Według badania „Przydatność firm windykacyjnych dla gospodarki” przeprowadzonego na zlecenie Kaczmarski Inkasso, ponad połowa przedsiębiorców i 60 proc. konsumentów uważa, że polska gospodarka nie jest w stanie funkcjonować bez firm windykacyjnych. A przybierająca na sile dekoniunktura sprawi, że ich znaczenie jeszcze bardziej wzrośnie. 3/4 przedsiębiorców i 77 proc. osób fizycznych dostrzega, że biznes szybciej odzyskuje pieniądze dzięki współpracy z wyspecjalizowanymi firmami niż wtedy, kiedy oddaje sprawy do sądu.

Po 42 proc. badanych w obu grupach stwierdza, że wśród Polaków narasta konsumpcjonizm i coraz powszechniejsze staje się życie na kredyt, często ponad stan. Popularność zyskuje także opcja „kup teraz, zapłać później”. Wpływa to na wzrost zadłużenia rodaków, którzy nie radzą sobie z regulowaniem zobowiązań. To z kolei przysparza rynkowi zarządzania wierzytelnościami zleceń z banków, firm pożyczkowych, leasingowych i telekomów, którym zależy na wyegzekwowaniu zaległości, a podmioty windykacyjne, dzięki swoim kompetencjom, potrafią skutecznie zarządzać tym wzrostem. Z drugiej strony zmienne warunki ekonomiczne, z jakimi mamy dziś do czynienia, sprawiają, że rynek windykacyjny jest w dużej mierze zależny od kondycji gospodarki. W okresie spowolnienia może być trudniej odzyskiwać pieniądze ze względu na problemy finansowe dłużników.

Nie bez znaczenia dla rozwoju branży jest także rosnąca konkurencyjność. Firmy windykacyjne muszą inwestować w nowe technologie, innowacyjne rozwiązania oraz kompetencje kadry, aby wyróżnić się na rynku. To wiąże się z ponoszeniem coraz większych nakładów i wpływa na marże zysku.

Najnowsze