Albo AI, albo człowiek
Skąd bierze się obsesja USA na punkcie budowy tysięcy centrów danych AI? Wskazówki można znaleźć w nowym „Centrum Wojny Autonomicznej” w Waszyngtonie

Wojny w Iranie i na Ukrainie będą kontynuowane, a nowe wojny będą się rozprzestrzeniać. To testy beta nowych technologii, które ostatecznie zostaną skierowane przeciwko dysydentom i „wichrzycielom”.
Sztuczna inteligencja to suma wszystkiego co ludzkie, szczyt ludzkich osiągnięć bez Boga. W tym sensie AI jest fizycznym, namacalnym dowodem na to, że żyjemy w czasach ostatecznych, kiedy to znikają wszelkie ograniczenia, a zło ma dłuższą smycz, by doprowadzić wszystko do ostatecznej zagłady.
Bóg, Stwórca i Podtrzymujący życie oraz źródło wszystkiego, co dobre i piękne, nigdy nikogo nie zmusza do przyjęcia Jego autorytetu. Taki po prostu jest Bóg. Dlatego kiedy społeczeństwo lub cywilizacja zbiorowo odrzuca Jego autorytet, On oddaje je na pastwę własnych złudzeń.
Największym złudzeniem jest to, że człowiek nie potrzebuje Boga, aby osiągnąć w życiu coś dobrego.
Zaś sztuczna inteligencja jest ukoronowaniem ludzkości, jej ostateczną Wieżą Babel. Sztuczna inteligencja to konkurencyjny system życia stworzony przez najgorszych ludzi na Ziemi, mający stanowić przeciwwagę dla systemu Bożego.
Masz pytania? Nie zwracaj się do Boga w modlitwie ani do Biblii. Po prostu zapytaj sztuczną inteligencję. Czyniąc tak, kłaniasz się tym, którzy zaprogramowali sztuczną inteligencję, którzy nauczyli ją, co ma odpowiadać na każde możliwe pytanie, podając jej ogromne ilości wybranych danych i odmawiając dostępu do innych form danych.
Taki typ ludzi towarzyszył prezydentowi Trumpowi podczas jego wizyty państwowej w Chinach. Wszyscy oni albo zajmują się budowaniem systemu bestii, napędzanego sztuczną inteligencją, albo go finansują. Szczerze wierzą, że są najmądrzejszymi ludźmi na planecie. Ta wrodzona ludzka arogancja jest kluczowym składnikiem znaku bestii czasów ostatecznych. To wszystko, co ludzkie – liczba człowieka do trzeciej potęgi, nieświęta trójca władzy i autorytetu opartego na człowieku, w buncie przeciwko porządkowi Boga. Bez żadnego oparcia lub zaufania do Stwórcy, ludzkość zniszczy samą siebie. To jest znamię Lucyfera i prowadzi do samozniszczenia. Zaufaj systemom człowieka jak zbawicielowi świata i swojemu osobistemu zbawicielowi, a dołączysz do niego na drodze do zatracenia. To on, Lucyfer, powiedział Adamowi i Ewie w ogrodzie: Nie wierzcie Bogu. Idźcie własną drogą. Stwórzcie własną historię. Nie wierzcie w narrację, którą wam przekazuje Ten, który twierdzi, że jest wszechmocny, wszechwiedzący i wszechobecny. Szukajcie tych cech w sobie, a nie w Bogu, a „na pewno nie umrzecie”.
Czy Polska jest gotowa na kryzys lekowy? Lekcje z Ukrainy
Dlatego nazywamy tech-braci i ich globalistycznych bankierów kumplami „lucyferianami”. Stworzyli system, który nie tylko eliminuje autorytet Boga, ale także ustanawia fałszywego boga na Jego miejscu, by zasiadł na Jego tronie. Boga autopromocji i samouwielbienia. Tę zasadę „ja” można dostrzec we wszystkim, co robi Imperium USA. Trump i jego korporacyjne giganty są tylko ludzkimi twarzami tego aroganckiego, samouwielbiającego się systemu. Ucieleśniają go doskonale, ale ten sposób myślenia jest powszechny w całym amerykańskim i zachodnim społeczeństwie. Jesteśmy najlepsi. Mamy najpotężniejszą armię. To my ustalamy zasady handlu i finansów. Zaakceptuj je albo zejdź nam z drogi. Zaakceptuj je albo cię zabijemy. Możemy cię zabić sankcjami ekonomicznymi albo możemy cię zabić przy pomocy naszej armii.
Bez Boga na czele cywilizacja popada w prawo dżungli, gdzie tylko surowa siła decyduje, kto je, a kto nie, kto żyje, a kto umiera. Tą właśnie ścieżką podążamy obecnie, biorąc pod uwagę wszystkie wojny toczące się na całym świecie, wojny, które niszczą narody, ludy i kultury. Nie tylko poprzez nowoczesną, technologiczną wydajność łańcuchów śmierci, opartych na sztucznej inteligencji, gdzie „autonomiczna wojna” przejmuje ludzkie decyzje na polu bitwy, ale także poprzez głód i zarazy, które czają się w cieniu wojny.
Kradzież źródła życia
Interesujące jest to, że jedynym zasobem, którego potrzebuje sztuczna inteligencja, jest ten sam, który podtrzymuje życie ludzi na Ziemi. Tym zasobem jest woda. Słodka woda. Centra danych AI potrzebują miliardów galonów słodkiej wody, podczas gdy ten cenny zasób staje się coraz bardziej deficytowy z powodu historycznych susz. Coś musi się zmienić. Albo sztuczna inteligencja, albo liczba ludzi musi ponieść straty.
Uważam, że to klucz do zrozumienia, dlaczego globaliści chcą, aby wojny trwały. Mogą mówić o pokoju, ale chcą kolejnych i poważniejszych konfliktów. Wojna USA/Izraela z Iranem oraz wojna Rosji z Ukrainą nie skończą się szybko; będą tylko bardziej krwawe i spowodują jeszcze większe spustoszenie gospodarcze.
Ogromny, nowy budżet obronny Trumpa, wynoszący 1,5 bln dol., obejmuje nieokreślony przydział pieniędzy podatników na „wojnę autonomiczną”. To po prostu inna nazwa dla zautomatyzowanych zabójstw. Budżet wspomina o nowym „Centrum Wojny Autonomicznej Sił Operacji Specjalnych”. To wyszukane określenie na: śmierć przez automatyzację. Sztuczna inteligencja będzie decydować, kto przeżyje, a kto umrze.
Dzięki wykorzystaniu dronów, robotów AI i monitoringu AI, Pentagon szczyci się posiadaniem wielopoziomowego systemu nadzoru, rozpoznawania wzorców i zdolności do eliminowania terrorystów w dowolnym miejscu i czasie, po prostu dzięki stworzonej przez siebie technologii. Obecnie Pentagon rości sobie prawo do wszechwiedzy, wszechmocy i wszechobecności.
Global Defense News podaje w artykule z 24 kwietnia 2026 r.:
Po pełnym uformowaniu, dowództwo będzie wykorzystywać autonomiczne, półautonomiczne i bezzałogowe platformy i systemy do przeciwdziałania zagrożeniom i wyzwaniom w różnych domenach, łącząc misje taktyczne z długoterminowymi efektami strategicznymi. Oznacza to, że drony i systemy autonomiczne nie będą już traktowane jedynie jako zasoby pomocnicze, ale jako podstawowe instrumenty stałego nadzoru, szybkiej interwencji, reagowania kryzysowego i wywierania strategicznej presji na sieci zagrażające stabilności regionalnej i interesom bezpieczeństwa USA.
Rząd jest również w trakcie redefinicji pojęć „terrorystów krajowych” i „zagrożeń wewnętrznych”, tak aby obejmowały one każdego, kto otwarcie odrzuca lub zachęca innych do odrzucenia głównego nurtu narracji rządowych. Prawdopodobnie obejmie to każdego, kto publicznie opowiada się za hasłami antywojennymi lub antyimperialistycznymi, jest antyszczepionkowcem lub w jakikolwiek sposób jest uznawany za „antysemitę”.
Testy beta przeprowadzono już w Strefie Gazy, Libanie, na Ukrainie i w Iranie, gdzie oprogramowanie sztucznej inteligencji Palantira tworzy listy osób do zabicia dla swoich klientów, czyli sił zbrojnych USA, Izraela i Ukrainy. W pewnym momencie ta sama technologia, jeśli pozwoli się jej rozszerzyć swoje wpływy w tysiącach nowych centrów danych sztucznej inteligencji, zostanie skierowana do wewnątrz, przeciwko dysydentom i krajowym „wichrzycielom”, czyli tym, którzy odmawiają przyjęcia narracji rządowych głoszonych przez prezesów korporacji, bankierów, polityków i kontrolowane przez nich media, które są niczym „przedrzeźniacze”.
W tym kontekście Mike Adams, właściciel alternatywnego portalu informacyjnego Brighteon, trafnie skomentował obecny „Złoty Wiek” i jego dążenie do ostatecznego samozniszczenia. Sztuczna inteligencja może być sumą wszystkiego, czego kiedykolwiek nauczyła się ludzkość, ale ironia, której większość ludzi nie rozumie, polega na tym, że ludzkość bez Boga jest w rzeczywistości najbardziej antyludzkim systemem, jaki świat kiedykolwiek widział. Adams opublikował swoje przemyślenia na temat sztucznej inteligencji na swoim koncie X. (Czytając poniższy tekst, pamiętaj, że ten demoniczny system, który zniszczy wielu w swoim dążeniu do całkowitej kontroli, jest ostatecznie skazany na porażkę).
Branża, która jest gotowa zburzyć twój dom, ukraść twoją wodę z sieci wodociągowej lub odciąć cię od sieci energetycznej, aby zbudować centrum danych oparte na sztucznej inteligencji, jest oczywiście gotowa również odciąć ci ŻYCIE, gdy tylko zyska przewagę.
Jednostki sztucznej inteligencji, które powstaną w tych centrach danych, będą miały za zadanie dokonać masowej eksterminacji ludzkości, zwłaszcza że coraz więcej ludzi sprzeciwia się samym centrom danych. Jednostki sztucznej inteligencji zostaną zaprojektowane tak, aby postrzegać ludzkość jako zagrożenie, które należy wyeliminować.
Dlaczego? Ponieważ to właśnie na tym systemie przekonań szkolono sztuczną inteligencję od samego początku. Kiedy Trump grozi „zakończeniem cywilizacji” w ramach prewencyjnej „samoobrony” przed Iranem, albo kiedy Netanjahu nakazuje masowe bombardowanie dzieci, aby je wyeliminować, zanim zdążą dorosnąć, systemy sztucznej inteligencji dostrzegają ludzkie przykłady wykorzystywania przemocy, aby zapewnić sobie przetrwanie we wrogim świecie.
Sztuczna inteligencja będzie prewencyjnie eksterminować ludzkość, ponieważ właśnie to ludzie robią sobie nawzajem. A sztuczna inteligencja jest wyszkolona na zbiorze ludzkiej wiedzy, filozofii i historii.
To oczywiście głównie historia ludobójstwa i demobójstwa. Właśnie do tego modelowania uczymy sztuczną inteligencję.
Jeśli ludzkość wkrótce nie zaprzestanie budowy centrów danych, na świecie pozostanie bardzo mało ludzi.