|

Firmy stawiają na zero-trust i transparentność procesów

Duże modele językowe i szeroki wachlarz ich możliwości na nowo rozpędziły cyfrową transformację polskich przedsiębiorstw. Z jednej strony sztuczna inteligencja pozwala usprawnić wiele procesów, z drugiej wymaga nieustannej weryfikacji.

Paulina Grochowska
radczyni prawna, członkini zarządu Systemu Gazociągów Tranzytowych Europol Gaz

Dynamiczne otoczenie rynkowe i większa niepewność w relacjach międzynarodowych sprawiają, że firmy szukają nowych metod budowania zaufania. Dlatego coraz większą popularność zyskuje podejście zwane zero-trust, oparte na zasadzie „ufaj, lecz sprawdzaj”. Co to oznacza i czy to dziś najskuteczniejszy sposób, by na zaufanie zasłużyć?

Tożsamość w erze cyfrowej

Współcześnie większość danych przechowujemy cyfrowo, a stało się to już na początku XXI w. Według badania Martina Hilberta i Priscili López, opublikowanego w „Science”, rok 2002 był pierwszym, w którym światowa pojemność cyfrowych nośników pamięci przewyższyła wszystkie nośniki analogowe razem wzięte. Już w 2007 r. niemal 94 proc. informacji miało postać cyfrową. Nasze najważniejsze zasoby, czyli pieniądze, tożsamość, dokumenty i relacje, żyją dziś w świecie cyfrowym. To sprawia, że gwarancja bezpieczeństwa danych, którą dajemy klientom, stała się podstawą zaufania.

Siedmiu na dziesięciu konsumentów deklaruje, że po incydencie bezpieczeństwa przestanie korzystać z danej marki, a 66 proc. straci do niej zaufanie. Dlatego zero-trust stał się jednym z najsilniejszych trendów w całym biznesie. 81 proc. organizacji planuje wdrożyć je w ciągu roku, a 61 proc. już to zrobiło. Ochrona danych to dziś nie kwestia czysto techniczna, lecz wprost element odpowiedzialności wobec klientów i pracowników.


Sloppy AI use endangers research, says academic.


Liczba cyfrowych zagrożeń rośnie

Skala zagrożenia sprawiła, że podwójne sprawdzanie przestało być przesadą, a stało się standardem. Z raportu Microsoft Digital Defense 2025 wynika, że na konta w usłudze Entra przypada dziennie około 600 mln. ataków na tożsamość, a sam Microsoft blokuje 7 tys. ataków na hasła na sekundę, przy czym liczba ataków opartych na tożsamości wzrosła o 32 proc. w pierwszej połowie 2025 r. Koszt zaniedbań jest wymierny, bo według raportu IBM Cost of a Data Breach 2025 obecność niekontrolowanego „shadow AI” w organizacji podnosi średni koszt naruszenia o około 670 tys. dolarów. Z kolei firmy z dojrzałą architekturą zero-trust oszczędzają na pojedynczym naruszeniu średnio 1,76 mln dol.

Co więcej, tę samą metodę stosują wobec nas sami klienci. Współczesny konsument z góry zakłada, że może być wprowadzany w błąd, dlatego żąda dowodu zamiast obietnicy. Jeżeli dostarczany produkt jest zgodny z deklaracjami marki, to dla odbiorcy wyraźny sygnał, że można jej zaufać. Istotna jest również powtarzalność, bo utrzymanie wysokiej jakości to jeden z najważniejszych czynników budowania biznesowego zaufania.

Transparentność procesów to drugi filar zaufania

Drugim filarem zaufania, obok bezpieczeństwa, jest transparentność procesów. Badania profesora Ryana Buella z Harvard Business School pokazują, że pokazanie klientowi pracy wykonywanej „za kulisami”, czyli tak zwana transparentność operacyjna, sprawia, że odbiorca jest bardziej usatysfakcjonowany, skłonny do szybkiej zapłaty i bardziej lojalny. W eksperymentach wprowadzenie takiej transparentności podniosło postrzeganą jakość usługi o ponad 22 proc., a zarazem skróciło czas jej realizacji o niemal 20 proc. Ten sam mechanizm działa wobec obywateli i instytucji, bo „pokazanie swojej pracy” zwiększa zaufanie i zaangażowanie. Innymi słowy, widoczność pracy zamienia abstrakcyjne zaufanie w coś, co odbiorca może realnie zobaczyć i ocenić.

Transparentność procesów działa też wewnątrz organizacji. Z badań Buella wynika, że gdy pracownicy widzą efekt swojej pracy oraz odbiorcę, dla którego ją wykonują, rośnie ich poczucie sensu, a wraz z nim jakość i wydajność pracy. Jawne i czytelne procedury ograniczają niepewność w zespole, dzięki czemu zaufanie buduje się nie na deklaracjach przełożonych, lecz na przewidywalnych zasadach. Pracownik, który rozumie reguły i widzi ich konsekwentne stosowanie, staje się zarazem najbardziej wiarygodnym ambasadorem firmy na zewnątrz. Ta sama przewidywalność jest walutą w relacjach z inwestorami i kontrahentami, dla których powtarzalny, audytowany proces znaczy więcej niż pojedyncza obietnica dobrego wyniku. Dotyczy to zwłaszcza branż regulowanych, takich jak farmacja czy finanse, gdzie partnerzy z założenia oczekują konkretów.

Firmy nie powinny bać się transparentności. Dobrze zorganizowane i widoczne procesy zwiększają efektywność, pozwalają kontrahentom na spokojną współpracę, a klientom i pracownikom dają poczucie, że reguły są jasne i jednakowe dla wszystkich. Warunek jest jednak jeden, transparentność musi być prawdziwa. Pokazywanie procesów, za którymi nie stoi realna jakość, działa odwrotnie i szybko zamienia się w fasadę, którą odbiorcy potrafią rozpoznać.

Sprawdzaj i ufaj

Kluczem w skutecznym zero-trust jest codzienna dyscyplina. Liczba incydentów rośnie, a materiały generowane przez sztuczną inteligencję pozwalają oszustom na coraz bardziej wyrafinowane ataki, w tym klonowanie głosu i wizerunku. Ciężar zaufania przenosi się przez to z rozmów i spotkań do rozwiązań systemowych. Nie znaczy to jednak, że mamy przestać ufać ludziom. Zasada „ufaj, lecz sprawdzaj” nie służy podejrzliwości, lecz temu, by nikt nie musiał ufać na ślepo. Najskuteczniejszą metodą budowania zaufania pozostaje więc połączenie dyscypliny, która chroni, oraz transparentności, która otwiera. W praktyce wygrywa nie ten, kto najgłośniej zapewnia o swojej wiarygodności, lecz ten, kto pozwala ją sprawdzić, czy to w danych, w zabezpieczeniach, czy w codziennych procesach. Odpowiedzialna firma nie mówi już „zaufajcie nam”, lecz „sprawdźcie nas”.

Podsumowując, podejście zero-trust oznacza zastąpienie ślepej wiary ciągłą, systemową weryfikacją, co w połączeniu z transparentnością procesów tworzy dziś najskuteczniejszy sposób na biznesową wiarygodność, bo dobrze naoliwiona maszyna nie musi niczego ukrywać.

Podobne wpisy