|

Kanada przywozi do Kielc 210 firm, a jej pierwszy kontrakt finansowany przez UE jest polski

Export Development Canada przeznaczył do 1 mld dol. na wsparcie sprzedaży do Polski, a porozumienie Ottawy z Brukselą pozwala, by udział kanadyjski sięgał nawet 80 proc. Marek Świerczyński mówi, że zasady dotyczące udziału komponentów wciąż nie mają określonej metody weryfikacji.

ISTAMBUŁ — Zanim kanadyjski system radiowy mógł zostać sprzedany polskiej armii, musiał sprawdzić się w polskich warunkach. Marconi Technologies umieściło swoje radiostacje Orion na dronach, pojazdach oraz w stałych punktach w całym kraju, podczas gdy wojsko sprawdzało, co dociera, a co nie.

W czerwcu, podczas szczytu G7 w Evian, premier Mark Carney stanął obok przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i ogłosił rezultat: kontrakt o wartości ponad 10 mln dol. kanadyjskich, pierwszy kanadyjski kontrakt w ramach unijnego funduszu zbrojeniowego.

„Pierwszy konkretny przykład” – powiedział Carney. – „Będzie ich znacznie więcej”.

Marconi, firma z Montrealu, oraz polski integrator Enamor International wspólnie zrealizują dostawy Orion X650, radiostacji, która utrzymuje łączność między rozproszonymi jednostkami a ich dowódcami w sytuacji, gdy przeciwnik zakłóca komunikację. Wieloletnie dostawy rozpoczną się jeszcze w tym roku, a projekt obejmuje niemal 100 kanadyjskich dostawców.

Fundusz Security Action for Europe, czyli SAFE, to pula 150 mld euro tanich unijnych pożyczek, z których państwa członkowskie mogą korzystać przy zakupie uzbrojenia, a Polska jest jego największym pożyczkobiorcą. Pod koniec sierpnia zamówienie na radiostacje było jedynym kanadyjskim kontraktem w ramach tego instrumentu, który Ottawa publicznie ujawniła, choć według ambasady w Warszawie prowadzone są prace nad kolejnymi; ambasada nie podała szczegółów. Ponad 210 kanadyjskich firm, ponad 40 organizacji rządowych i stowarzyszeń branżowych oraz ponad 400 delegatów przyjedzie na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego, który rozpoczyna się 8 września – poinformował przedstawiciel rządu Kanady. Przyjechać mają także dwaj ministrowie federalni: Maninder Sidhu, minister handlu międzynarodowego, oraz David McGuinty, minister obrony narodowej.

W ubiegłym roku Targi Kielce zgromadziły 811 wystawców z 35 państw, a na miejscu podpisano kontrakty o wartości ponad 6 mld zł. W tym roku cała powierzchnia została sprzedana ponad tysiącowi wystawców z 40 państw, a do użytku zostanie oddana nowa hala o powierzchni 15,5 tys. m2. Niemcy wysyłają 89 firm, Stany Zjednoczone 53, Australia 53, a Wielka Brytania 38.

Status Kanady jako kraju wiodącego został ustalony po miesiącach rozmów, które rozpoczęły się wraz z wizytą Carneya w Warszawie rok temu. „Nie było żadnej znaczącej współpracy ani żadnego kontraktu podpisanego między Polską a firmami kanadyjskimi” – powiedział Marek Świerczyński, analityk ds. obronności w warszawskim Polityka Insight. „Myślę, że jest to właściwie pierwsze tak duże otwarcie okna możliwości”.

L3 Wescam z Burlington w Ontario dostarczyło 47 głowic optoelektronicznych z kamerami i sensorami – urządzeń montowanych pod dronami obserwacyjnymi i pełniących funkcję ich „oczu” – dla polskiego systemu PGZ-19R Orlik w ramach zamówienia z 2019 r. L3Harris, właściciel tej linii produktowej, otworzył w sierpniu ubiegłego roku zakład produkujący sensory w Katowicach.

„Kanada była przez lata postrzegana jako swego rodzaju młodszy brat Ameryki, a oczywiście my woleliśmy starszego brata” – powiedział Świerczyński. Kiedy polskie zakłady zbrojeniowe były prywatyzowane, żadna kanadyjska firma nie objęła w nich udziałów. Pratt & Whitney Canada od dziesięcioleci produkuje w Rzeszowie komponenty silników dla lotnictwa cywilnego, a po włączeniu do RTX firma określałaby się dziś również jako przedsiębiorstwo obronne, produkujące między innymi komponenty silników F100 napędzających samoloty F-16.

Kanada była pierwszym państwem spoza UE, które wynegocjowało dostęp do pożyczek, a państwa członkowskie zatwierdziły to w połowie czerwca. Aby kwalifikować się do finansowania SAFE, większość zakupów musi mieć co najmniej 65-procentowy udział pochodzący z Europy. Porozumienie w sprawie Kanady pozwala, by udział kanadyjski sięgał nawet 80 proc.

Własna umowa pożyczkowa Polski z Komisją Europejską była pierwszą zatwierdzoną spośród 19 uczestniczących państw w maju i zapewnia Polsce 43,7 mld euro. Wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział podczas targów CANSEC w Ottawie, że niemal 90 proc. tej puli trafi do polskich firm oraz że Warszawa stawia wszystkim ten sam warunek: firma, która chce sprzedawać w Polsce, musi tutaj produkować.


Poland’s coffee revolution: A Scotsman’s story of fate and building a brand


Zapytany, czy mogłoby to być wzorem dla innych sojuszników spoza UE, przedstawiciel rządu nie odpowiedział bezpośrednio, określając włączenie Kanady jako uznanie dla jej wieloletniego wkładu w bezpieczeństwo Europy.

„Na razie jest to czysto deklaratywne po stronie dostawcy. Nie ma oficjalnej metody udowadniającej, co stanowi 65 proc., a co 35” – powiedział Świerczyński. „Pytałem wiele osób, jak to będzie weryfikowane. Nikt nie był w stanie mi powiedzieć. Przypuszczam, że Komisja Europejska na tym etapie sama jeszcze tego nie wie”.

Podczas kanadyjsko-polskiego dnia przemysłu obronnego w Warszawie w marcu Export Development Canada ogłosiło list intencyjny, obejmujący finansowanie do 1 mld dol. na sprzedaż kanadyjskich produktów do Polski, i poinformowało, że otworzy biuro w Warszawie. Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu ds. SAFE, powiedziała, że wydarzenie było również okazją do otwarcia rynku kanadyjskiego dla polskich firm.

Polska Grupa Zbrojeniowa, państwowa grupa będąca strategicznym partnerem MSPO, poinformowała, że trwają robocze rozmowy z kanadyjskim przemysłem w kilku obszarach, w tym dotyczące wybranych kategorii amunicji oraz platform lądowych i artyleryjskich. Jak przekazało Biuro Prasowe PGZ, rozważane modele obejmują przeniesienie części produkcji do Polski, montaż końcowy w Polsce albo przekazanie określonych technologii, przy czym wszystkie te rozwiązania są uzależnione od oceny biznesowej i warunków związanych z własnością intelektualną.

Strona kanadyjska wskazuje szerszy zakres rozmów: lotnictwo, szkolenie i symulację, powietrzne systemy wczesnego ostrzegania, łączność satelitarną i taktyczną, systemy obserwacji, amunicję i materiały wybuchowe oraz cyberbezpieczeństwo. Nie podaje jednak szacunków dotyczących liczby umów, które mogą zostać podpisane w Kielcach.

„Dla Kanady sukces nie jest mierzony wyłącznie podpisanymi kontraktami” – powiedział jej przedstawiciel. „W równym stopniu interesują nas partnerstwa, umowy o współpracy przemysłowej, współpraca technologiczna, inicjatywy badawczo-rozwojowe i projekty inwestycyjne”.

PGZ jest grupą kapitałową, a nie holdingiem, ponieważ polskie prawo nie przewiduje takiej struktury. Skupia ponad 60 firm o różnym poziomie własności, z których część posiada udziały w innych, pod nadzorem Ministerstwa Aktywów Państwowych.

„Obiecali bardzo wiele w zakresie zwiększenia zdolności, mocy produkcyjnych i bazy produkcyjnej, prawdopodobnie nie będąc w stanie tego zrealizować” – powiedział Świerczyński. – „Więc każdy, kto może pomóc – a przypuszczam, że Kanadyjczycy również mogą – jest mile widziany”.

Obaj ministrowie obrony podpisali w maju w Ottawie list intencyjny, dotyczący współpracy w ramach SAFE oraz możliwych wspólnych zakupów dronów, kiedy Polska była krajem wyróżnionym podczas CANSEC, podobnie jak Kanada jest teraz w Kielcach. Kosiniak-Kamysz powiedział później, że Polska sprzeda Kanadzie dron rozpoznawczy FlyEye Grupy WB, amunicję krążącą Warmate oraz system rozpoznawczo-uderzeniowy Gladius. Żaden zakup nie został podpisany.

TNT produkowany przez Nitro-Chem, zakład PGZ w Bydgoszczy, jest kluczowym składnikiem amunicji produkowanej w Kanadzie – powiedział przedstawiciel. CellCore Technologies, jeden z kanadyjskich wystawców, buduje w Saskatchewan zakład do produkcji materiału miotającego, który wyrzuca pocisk z lufy – surowca, którego w Europie brakuje najbardziej. Firma planuje uruchomienie zakładu w ostatnim kwartale 2028 r. i informuje, że nigdy wcześniej nie dostarczała produktów głównemu wykonawcy ani siłom zbrojnym.

Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Targi Kielce informują, że podczas targów mają zostać podpisane dwa dokumenty: memorandum o porozumieniu między siłami cyberobrony obu krajów oraz umowa dotycząca gwarancji obronnych. Przedstawiciel rządu Kanady nie potwierdził żadnego z nich, mówiąc, że omawianych jest kilka inicjatyw międzyrządowych.

Większość lub wszystkie kanadyjskie firmy obecne na MSPO zabiegają o projekty związane z SAFE – powiedział przedstawiciel – i niemal wszystkie robią to z europejskim partnerem, a nie jako główny dostawca, przy czym PGZ i Grupa WB zostały wskazane jako główne punkty odniesienia. Projekty SAFE muszą uzyskać ostateczne zatwierdzenia i osiągnąć kamienie milowe, wynikające z kontraktów do 31 grudnia 2030 r.

Polska podpisała dwustronne umowy obronne z Wielką Brytanią, Francją, Niemcami, a wcześniej ze Szwecją. Rheinmetall, Airbus, Saab i Leonardo będą obecne w Kielcach.

„Polska w rzeczywistości chce być postrzegana jako równorzędny albo aspirujący partner europejskiego przemysłu obronnego, a nie znajdować się w pozycji kraju, który po prostu kupuje sprzęt z zagranicy” – powiedział Świerczyński.

Amerykańskie firmy prowadzą produkcję w Polsce od czasu zakupu F-16 w 2003 r. Zakład PZL Mielec, należący do Lockheed Martin, produkuje sekcje kadłuba F-16, wysyłane do Karoliny Południowej. RTX zatrudnia ponad 9 tys. osób w czterech lokalizacjach w Polsce. General Dynamics prowadzi w Poznaniu szkołę szkoleniową dla załóg Abramsów i ma ponad 50 kontraktów z polskimi dostawcami części do czołgów.

„Przyjrzeli się temu, co jest możliwe w obszarze, w którym działają, i rozwinęli działalność w kierunku swego rodzaju modelu B2 B, bez konieczności proszenia ich o to przez rząd” – powiedział Świerczyński.

„Kiedy przyjeżdża tak duża delegacja jak kanadyjska, chce coś ze sobą zabrać z powrotem” – powiedział. – „A najłatwiejszą rzeczą, jaką można zabrać, jest kartka papieru z ładnym podpisem i ładnym nagłówkiem”.

„PGZ lubi podpisywać wszystkie papiery, jakie tylko może, z każdym, kogo spotka. Jeśli chodzi o umowy, listy intencyjne, memoranda o porozumieniu, mają ich całe mnóstwo” – powiedział Świerczyński. – „Nie powiedziałbym, że są bezwartościowe, ale są nieistotne. Te memoranda w żaden sposób nie tworzą polityki zakupów uzbrojenia”.

Podobne wpisy