10.8 C
Warszawa
środa, 28 października 2020

Warszawska szafa z trupami

Koniecznie przeczytaj

Pełzający lockdown

Nie zrobiono nic...

Górski Karabach. Nowe ludobójstwo Ormian?

Do tej wojny nigdy by nie doszło...

Lockdown w wersji pełzającej

Pod dyktando paniki

Perły polskiego biznesu

25 najbardziej przedsiębiorczych kobiet

Czy Polska zapłaci 2 mld złotych za decyzje warszawskich urzędników?

W cieniu afery reprywatyzacyjnej tempa nabiera afera wywłaszczeniowa, która ma kosztować Polskę 2 mld złotych.

Źródło konfliktu

Polnord to polska spółka deweloperska. Działalność rozpoczęła w 1977 r. jako Biuro Generalnego Wykonawcy Eksportu „Północ”. W III RP jej akcjonariuszem zostały spółki Ryszarda Krauzego. Na przełomie 2007 i 2008 r. majątek Polnordu powiększył się poprzez wniesienie aportem 90 ha gruntów położonych w warszawskim Wilanowie oraz udziałów w kilku celowych spółkach deweloperskich.

To m.in. Polnord był odpowiedzialny za rozbudowę tej warszawskiej dzielnicy (obszar Miasteczka Wilanów). Konflikt z rządzonym przez Hannę Gronkiewicz-Waltz i Andrzeja Jakubiaka miastem wybuchł w 2009 r. Jego źródłem był spór o grunt pod drogi w Wilanowie. Spór, który bez reszty pochłonął Andrzeja Jakubiaka jako odpowiedzialnego w tym czasie wiceprezydenta ds. zarządzania nieruchomościami w Warszawie, a który następnie został przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego.

Warszawa „wywłaszczyła” Polnord, zabierając hektary ziemi pod budowę ulic. Sprawa o odszkodowanie ruszyła przed sądami. Pod koniec 2011 r. wojewódzki sąd administracyjny przyznał Polnordowi rację. Stołeczny ratusz odwołał się do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W 2012 r. NSA wydał wyrok korzystny dla wierzyciela.

Brzemię przeszłości, ciążące na przyszłości

W międzyczasie Polnord sprzedał swoje wierzytelności FM Bank. Obecnie jest to FM Bank PBP, który stał się bohaterem skandalicznego „wywłaszczenia” funduszu ABRIS zaordynowanego przez szefostwo KNF, które opisywaliśmy w poprzednim numerze „Gazety Finansowej”.

Tak więc co oprócz sporu o pieniądze łączy obie sprawy, Polnordu i pierwszego „wywłaszczenia” właściciela po 1989 roku? Osoba Andrzeja Jakubiaka. Bowiem to Andrzej Jakubiak wspólnie z Wojciechem Kwaśniakiem zarządzając Komisją Nadzoru Finansowego dokonali „wywłaszczenia” na spółce, z którą Andrzej Jakubiak jeszcze jako wiceprezydent Warszawy toczył spór. Czy to mogło mieć jakiś wpływ na „dziwną” decyzję szefostwa KNF? Wydaje się, że w normalnym kraju nie powinno, jednak w normalnym kraju nikt też nie pozbawia majątku jego właściciela, ani nie reprywatyzuje gruntów na podstawie dokumentów podpisanych przez 130 latków.

W sporze już wtedy FM Bank/Warszawa, miasto dalej nie chciało płacić za grunty, a nowy właściciel wierzytelności nie odpuszczał. Miasto nie dogadało się z nim w sprawie rozłożenia spłaty długu na raty. Konflikt na linii ratusz – bank zaowocował wzrostem długu w ramach odsetek.

Konflikt na linii rządzone przez Hannę Gronkiewicz-Waltz miasto – domagający się spłaty długu bank – KNF kierowana przez byłego zastępcę prezydent Warszawy Andrzeja Jakubiaka rósł ale nie zniechęcił banku, z domagania się spłaty wierzytelności.

Wojna na całego

Sądowy spór banku z miastem Gronkiewicz-Waltz i KNF, na czele którego w 2011 r. stanął jej zastępca, przynosił kolejne zwroty akcji. Coraz bardziej dotkliwe dla kieszeni podatnika.

Np. w 2014 r. sąd okręgowy orzekł, że FM Bank PBP ma dostać od miasta oraz skarbu państwa 47 mln zł odszkodowania za ociąganie się z wypłatą wierzytelności.

Również w 2014 r. Abris ogłosił, że w związku z decyzją KNF nakładającą na fundusz nakaz sprzedaży akcji banku FM Bank PBP, będzie dochodził swoich praw w Instytucie Arbitrażowym przy Izbie Handlowej w Sztokholmie. Abris oszacował swoje straty związane z wywłaszczeniem z inwestycji w FM Bank PBP na 2 mld zł.

– Oszacowaliśmy straty poniesione wskutek wywłaszczenia nas z inwestycji w FM Bank PBP oraz utracone korzyści. Ostateczna wartość roszczenia będzie zależeć jednak od kwoty, jaką uzyskamy ze sprzedaży akcji banku – komentował sprawę partner w Abris Capital Paweł Boksa, w rozmowie z „Pulsem Biznesu” trzy lata temu.

W 2015 r. FM Bank PBP kupił brytyjski fundusz private equity AnaCap, a nowy szyld to Nest Bank. W 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił w całości skargę PL Holdings S.a.r.l. oraz Abris Capital Partners Limited na decyzję KNF z 2014 r. dot. zakazu wykonywania prawa głosu z akcji FM Banku PBP.

Niezależnie od decyzji WSA Abris wciąż walczy w Instytucie Arbitrażowym przy Izbie Handlowej w Sztokholmie. Wybuch afery reprywatyzacyjnej i rola w niej urzędników Gronkiewicz-Waltz ma być argumentem w walce o odszkodowanie. Czy oprócz wątpliwych reprywatyzacji, komisja ministra Jakiego, nie powinna się przyjrzeć też całej gospodarce gruntami jaką prowadziła Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz ze swoim przybocznym Andrzejem Jakubiakiem?

Poprzedni artykułNowa era w rekrutacji
Następny artykułNowy Pekin

Najnowsze

Lockdown w wersji pełzającej

Pod dyktando paniki

Cenzura z YouTube

O tym, że serwisy społecznościowe takich gigantów jak Facebook czy Google cenzurują zamieszczane przez użytkowników treści, wiadomo od dawna.

Samozwańczy cenzorzy internetu

Powstała grupa samozwańczych cenzorów internetu zwalczająca nie tyle fake newsy, co wolność słowa i opinie, z którymi się nie zgadzają.

Podatnicy nie chcą nowego JPK-VAT

Pomysł od początku ułomny prawnie

Życie na podsłuchu

Ceną za tę wygodę jest nasza prywatność