22.9 C
Warszawa
poniedziałek, 4 lipca 2022

Orlen specjalnej troski

Koniecznie przeczytaj

Fiskus stosuje taryfę ulgową wobec stacji paliw Orlenu.

Kilka tygodni temu informowaliśmy, że do stacji paliw państwowej spółki PKN Orlen w każdym momencie może zapukać kontrola podatkowa. Tak się jednak nie dzieje, wręcz przeciwnie – wiele wskazuje na to, że fiskus celowo omija punkty paliwowego giganta. O co chodzi? Od kilkunastu miesięcy urzędy skarbowe w całej Polsce kontrolują lokale gastronomiczne, które stosowały niewłaściwą stawkę podatku VAT od
sprzedaży posiłków. Pod okiem fiskusa znalazły się zarówno małe podmioty, jak i sieciówki takich gigantów jak McDonald’s oraz KFC. W skali całego kraju skarbówka domaga się zwrotu dziesiątek milionów złotych. Dziwnym trafem kontrole omijają franczyzobiorców państwowej spółki PKN Orlen (wiemy to bezpośrednio od przedsiębiorców), prowadzących stacje paliw, które przez lata również stosowały błędną (zdaniem fiskusa) stawkę VAT w zakresie sprzedaży posiłków. „Gazeta Finansowa” dotarła do informacji, z których wynika, że skarbówka zastosowała taryfę ulgową wobec państwowego giganta. Chodzi o wydane w styczniu tego roku postanowienie wygaszające indywidualną interpretację podatkową, na podstawie której franczyzobiorcy Orlenu stosowali taką, a nie inną stawkę. Problem w tym, że decyzji wygaszającej nie wydano wobec innych firm, pomimo iż stan faktyczny jest identyczny.

Równi i równiejsi

Problem dotyczy trwających od kilku lat wątpliwości, jaką stawką VAT powinny być opodatkowane posiłki w lokalach typu fast-food oraz punktach gastronomicznych oferujących jedzenie na wynos. Część firm sprzedaje takie produkty ze stawką 8 proc., inne zaś stosują 5 proc. daninę od towarów i usług. Problem mają teraz ci drudzy, ponieważ fiskus kwestionuje sposób rozliczania podatku i w wielu przypadkach domaga się zaległego podatku należnego, wynikającego z różnicy trzech pkt. proc., wraz z odsetkami. Sprawa jest o tyle absurdalna, ponieważ te same urzędy skarbowe, które dziś pukają do drzwi właścicieli lokali gastronomicznych, wcześniej akceptowały wydawane przez ministra finansów interpretacje indywidualne uznające wybór 5-procentowego VAT-u za właściwy. Wśród „ofiar” nowej ofensywy fiskusa powinny znaleźć się również stacje paliw państwowego Orlenu, w których znajdują się punkty gastronomiczne. Franczyzobiorcy spółki skarbu państwa przez lata sprzedawali posiłki na swoich stacjach, stosując stawkę 5 proc. VAT. Oznacza to, że także wobec nich fiskus powinien wszczynać kontrole. Okazuje się jednak, że są równi i równiejsi…

Cały artykuł w Gazecie Finansowej 07/2018

{source}

Gazeta Finansowa 07/2018 - okładka

{/source}

Autor

Poprzedni artykułNiemiecki atak na Europę
Następny artykułOlimpijska dziura budżetowa

Najnowsze