21.6 C
Warszawa
niedziela, 26 czerwca 2022

Koniecznie przeczytaj

Do Polski wróciło 20 obrazów z łańcuckiej kolekcji

75 lat po ewakuacji

Pod koniec wojny, tuż po wkroczeniu Armii Czerwonej na ziemie polskie, kolekcja obrazów z Pałacu Potockich w Łańcucie została ewakuowana za granicę. 75 lat później część obrazów powróciła do kraju za sprawą Fundacji Trzy Trąby i Fundacji im. Feliksa hr. Sobańskiego.

Po wojnie kolekcja uległa rozproszeniu po całym świecie; część zbiorów trafiła do Stanów Zjednoczonych oraz do Ameryki Południowej. 20 obrazów znalazło się w rękach Włoszki mieszkającej w Limie, która przez lata przyjaźniła się z Potockimi. Trafiły tam wraz z Jerzym Potockim, byłym ambasadorem Polski w USA, który zdecydował się osiąść w stolicy Peru. W ostatnich latach Muzeum w Łańcucie podejmowało starania o odzyskanie poszczególnych obiektów składających się na kolekcję Potockich, ale większą skutecznością na tym polu okazały się fundacje i osoby prywatne. Znani filantropi: Maciej Radziwiłł i Michał Sobański, po trudnych rozmowach z właścicielką staropolskich portretów, wyłożyli równowartość blisko 180 tys. zł na ich zakup. Pierwsze cztery obrazy zostały przewiezione do Polski z Mediolanu, a pozostałych 16 nieco później z Limy. Jak podkreślał Radziwiłł, prezes Fundacji Trzy Trąby, Ministerstwo Kultury Peru nie utrudniło transakcji. Sama procedura trwała jednak trzy miesiące.
– Te dzieła nie były zrabowane w trakcie wojny, ale ewakuowane. Dziś wywóz wielu z tych przedmiotów byłby zakazany. Podczas wojny nie wiadomo, jakie prawo miało obowiązywać. Szkoda, że kolekcja nie była dobrze skatalogowana – mówił Maciej Radziwiłł podczas spotkania w warszawskiej Galerii Delfiny poświęconemu obrazom sprowadzonym do Polski. Podkreślił, że ma nadzieję na odnalezienie innych przedmiotów z kolekcji Potockich, które obecnie znajdują się w Peru.

– Zachęciłem sympatyczną Włoszkę, aby wśród dawnych przyjaciół i znajomych Stanisława Potockiego w Limie poszukiwała obiektów z kolekcji z Łańcuta – dodał Radziwiłł. Wśród obrazów znaleźć można m.in. portrety królów: Stefana Batorego, Jana III Sobieskiego oraz Henryka Batorego. Na innych widać podobizny przedstawicieli rodów Lubomirskich, Potockich i Radziwiłłów. Trzy z nich: portrety Jana III Sobieskiego i królowej Marii Kazimiery oraz obraz Świętej Rodziny ze św. Janem Chrzcicielem już można oglądać na niezwykłej wystawie w Muzeum Nieborowie i Arkadii. W listopadzie wraz z pozostałymi, obecnie restaurowanymi obrazami znajdą się w Łańcucie. Trafią na wystawę z okazji 75-lecia powstania tamtejszego Muzeum Narodowego. Nie jest to pierwsze wspólne przedsięwzięcie, które tylko w tym roku zrealizowały Fundacja Trzy Trąby i Fundacja im. Feliksa hr. Sobańskiego.

– Tak jak przy pozyskaniu pomnika marszałka dla Muzeum Piłsudskiego w Sulejówku, ponownie połączyliśmy siły w celu odzyskania tak bezcennej dla polskiej historii kolekcji dzieł sztuki – mówi Michał Sobański, założyciel Fundacji im. Feliksa hr. Sobańskiego. Fundacja Trzy Trąby zajmująca się m.in. wpieraniem wydarzeń kulturalnych jest współorganizatorem wystawy pamiątek rodzin Sobieskich i Radziwiłłów, które do 15 września można oglądać w Muzeum w Nieborowie i Arkadii. Obok trzech obrazów z kolekcji Potockich, jednym z najciekawszych eksponatów jest prezentowany wcześniej tylko dwukrotnie obraz Matki Boskiej spod Wiednia. Król Sobieski wraz z rodziną otoczył właśnie ten obraz kultem. Widział w nim symbol zwycięstwa nad siłami tureckimi. Również w Nieborowie 7 września dzięki staraniom m.in. Fundacji Trzy Trąby będzie można za darmo posłuchać opery „Don Giovanni”, autorstwa Wolfganga Amadeusza Mozarta.

Autor

Najnowsze