9.6 C
Warszawa
środa, 28 października 2020

Fiskus się miota

Koniecznie przeczytaj

Pełzający lockdown

Nie zrobiono nic...

Górski Karabach. Nowe ludobójstwo Ormian?

Do tej wojny nigdy by nie doszło...

Lockdown w wersji pełzającej

Pod dyktando paniki

Perły polskiego biznesu

25 najbardziej przedsiębiorczych kobiet

W sprawie tzw. faktur uproszczonych resort finansów i fiskus ciągle zmieniają zdanie, a podatnicy głupieją.

Po upływie prawie roku od wejścia w życie przepisów dotyczących obowiązkowego umieszczania numerów NIP na paragonach fiskalnych, resort finansów w końcu zajął w tej sprawie jednoznaczne stanowisko. Do tej pory panowało wielkie zamieszanie, szczególnie odnośnie tzw. faktur uproszczonych. Podatnicy mieli mętlik w głowie, bo nie wiedzieli, czy powinni wymieniać każde paragony z NIP na fakturę, czy tylko te opiewające na wyższe kwoty. Dopiero dzięki Rzecznikowi Małych i Średnich Przedsiębiorstw (MSP), który zwrócił się z tym problemem do resortu, podatnicy poznali odpowiedź na nurtujące ich pytania. Wcześniej fiskus oraz ministerstwo nie mówili jednym głosem. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej mówił raz jedno, raz drugie.

Reforma z 1 stycznia

Wraz z 1 stycznia br. zaczęły obowiązywać nowe przepisy, zmieniające wcześniejsze zasady odliczania podatku VAT wynikającego z otrzymanych paragonów fiskalnych. Jeszcze w 2019 r. wystarczyło, że nabywca zwrócił się do sprzedawcy z prośbą o wymianę zwykłego paragonu na fakturę i następnie mógł odliczyć sobie VAT. Mechanizm ten był wręcz zachętą dla drobnych oszustów podatkowych, którzy bezprawnie zawyżali sobie koszty oraz podatek naliczony, zbierając cudze paragony od zaprzyjaźnionych sprzedawców. Proceder ten rósł jak na drożdżach szczególnie w branży budowlanej oraz gastronomicznej. Różne wyliczenia wskazywały, że na tym prostym oszustwie budżet państwa tracił rocznie grubo ponad 500 mln zł. Dlatego na początku 2020 r. zostały wprowadzone nowe zasady regulujące prawidłowy sposób wymiany paragonów na faktury. Główna zmiana dotyczyła obowiązkowego umieszczania numeru NIP nabywcy na paragonie. Bez tego drobnego elementu podatnik nie może już odliczyć sobie podatku, a gdy to zrobi, wówczas fiskus może nałożyć na niego sankcję w wysokości 100 proc. VAT-u wykazanego na takim paragonie. To właśnie z powodu tej reformy od początku roku niemal przy każdej kasie fi skalnej w sklepie spożywczym wisi informacja przypominająca o obowiązku podania numeru NIP.

Faktura uproszczona

Zgodnie z reformą nie wszystkie paragony z NIP należy wymieniać na faktury. Zasada ta nie odnosi się bowiem do tzw. faktur uproszczonych, czyli paragonów na kwotę netto (bez VAT) do 100 euro (450 zł). Niestety przepisy w tym zakresie zostały sformułowane wyjątkowo nieprecyzyjnie, stąd też podatnicy nie wiedzieli, co mają zrobić z takim paragonem: wymienić, czy wprowadzić do ksiąg i odliczyć VAT? Wizja sankcji powodowała jednak, że przedsiębiorcy raczej skłaniali się ku temu pierwszemu. Zresztą takie podejście potwierdził kilka razy Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Przykładowo w interpretacji z 28 maja 2020 r. dyrektor KIS stwierdził, że „sprzedawca (…) ma prawo do wystawienia tzw. zwykłej faktury do takiego paragonu fiskalnego (tj. faktury uproszczonej – red.), o ile nabywca zwróci paragon fi skalny zawierający NIP tego nabywcy” (sygn. akt 0114-KDIP1- 3.4 012 161.2020.1.ISK). Niestety fiskus nie był do końca konsekwentny w tej sprawie. W kilku interpretacjach dyrektor KIS prezentował bowiem zupełnie odmienne stanowisko, twierdząc że sprzedawcy nie mogą jednak wymieniać paragonów na kwotę do 100 euro (450 zł). „Skoro Wnioskodawca (sprzedawca – red.) dokumentuje sprzedaż na kwotę nieprzekraczającą 450 zł lub 100 euro paragonem fiskalnym zawierającym NIP kontrahenta (nabywcy) oraz pozostałe dane wymagane ustawą, to nie powinien z tytułu tej sprzedaży wystawiać dla nabywcy odrębnego dokumentu w postaci faktury standardowej” – uznał organ podatkowy w interpretacji z 27 kwietnia 2020 r. (sygn. akt 0114-KDIP1-3.4 012 161.2020.1.ISK). Jak widać nawet fiskus miotał się spawie paragonów. Stan tej niepewności został ucięty dopiero niedawną odpowiedzią resortu finansów na pismo Rzecznika MŚP, w którym ten ostatni wypomniał niekonsekwencję fiskusa. „W przypadku takich paragonów z numerem NIP nabywcy (do 100 euro/450 zł), brak jest uzasadnienia, aby podatnik występował o potwierdzenie zakupu dodatkowo zwykłą fakturą” – zauważyło MF (sygn. pisma: PT7.8102.48.2020. HEBZ.665).

Poprzedni artykułStrajk w skarbówce
Następny artykułBiden i Biden

Najnowsze

Zadbaj o swoje finanse, nie rezygnując z zakupów

Kontrolujesz wszystkie swoje wydatki i prowadzisz specjalne listy, które grupują je na poszczególne kategorie? Porządek w finansach zapewnia spokój, a często przekłada...

Czy możliwe jest bezpieczne korzystanie z chwilówek?

Szybkie pożyczki przez internet

Jak wybrać odpowiednie autocasco?

Na co należy zwrócić uwagę przy zakupie dodatkowego autocasco

Strajk w skarbówce

W ramach protestu urzędnicy skarbówki wyłączyli komputery

Kredyt gotówkowy vs. karta kredytowa: który produkt wybrać?

Poszukiwania najlepszego produktu