25.7 C
Warszawa
wtorek, 22 czerwca 2021

Koniecznie przeczytaj

Naczelna Izba Aptekarska przegrała w sądzie. To był lincz na przedsiębiorcy

Sąd Okręgowy w Warszawie uznał powództwo spółki Gemini o ochronę dóbr osobistych i nakazał Naczelnej Izbie Aptekarskiej wpłatę na rzecz wybranej przez spółkę organizacji charytatywnej. Sąd ocenił, że niesprawdzone informacje rozpowszechniane przez samorząd aptekarski były przejawem „linczu na przedsiębiorcy” i naruszeniem standardów profesjonalizmu. NIA w ubiegłym roku zarzuciła spółce, że należąca do niej aplikacja, która miała ułatwić korzystanie z e-recept, gromadzi wrażliwe dane o stanie zdrowia pacjentów i profiluje je niezgodnie z prawem.

Sąd przyznał rację Gemini, że formułowanie przez Izbę niesprawdzonych zarzutów pod adresem aplikacji, bez podjęcia jakiejkolwiek próby ich wcześniejszej weryfikacji, jest naruszeniem podstawowych standardów profesjonalizmu obowiązujących samorządy zawodowe. Publikując zniesławiające komunikaty NIA poważnie wykroczyła poza swoje kompetencje na rynku farmaceutycznym.

Informacje rozpowszechnione przez NIA stały się podstawą do publikacji wielu materiałów prasowych przez ogólnopolskie media, co świadczy wyłącznie o szerokim kręgu osób, do których trafiły niezgodne z prawdą komunikaty Pozwanego o działalności Powoda.

– To jest istotny i ważny wyrok, bo pokazuje, że każdy uczestnik profesjonalnego rynku musi działać w sposób szczególnie odpowiedzialny, biorąc pod uwagę jakie są fakty. Tutaj Sąd bardzo wyraźnie wskazał, że działania NIA było działaniem nie tylko nie profesjonalnym, ale wręcz skandalicznym. Wydanie komunikatu, który Sąd w swoim uzasadnieniu określił jako lincz na przedsiębiorcy, uznał tego typu działanie za naruszenie dóbr osobistych i w tym kontekście nakazał natychmiastowe usunięcie komunikatu, i co istotne wpłatę na cele charytatywne, na hospicjum wskazane przez spółkę Gemini. To ważny wyrok, bo pokazujący również tego rodzaju instytucjom jak NIA, że nie mogą wykraczać poza ramy swojego funkcjonowania. Wyrok potwierdza zatem, że jakiekolwiek negatywne twierdzenia NIA pod kątem aplikacji „Recepta Gemini” są całkowicie nieprawdziwe. Sąd wytknął również, że ponad rok bez żadnych orzeczeń tych organów [organów ścigania i UODO – przyp.] najwyraźniej potwierdza fakt, że nie ma zarzutów w stosunku do tej aplikacji. Jest to oczywiście wyrok I instancji – powiedział mecenas Maciej Ślusarek z kancelarii LSW.

W poniedziałkowym orzeczeniu Sąd Okręgowy w Warszawie również zwrócił uwagę, że po roku nie ma jakiegokolwiek orzeczenia ze strony organów, które zajęły się sprawą. Sąd nakazał NIA natychmiastowe usunięcie komunikatu ze strony internetowej i wpłatę na cel społeczny wskazany przez spółkę Gemini Apps.

– Bezprawne działania NIA, przynoszą negatywne dla spółki konsekwencje: są m.in. powodem dalszego rozpowszechniania przez organy administracyjne oraz podmioty publiczne nieprawdziwych zarzutów formułowanych przez Pozwanego, obniżają zaufanie nie tylko organów administracji publicznej, ale przede wszystkim pacjentów do działalności spółki. Niszczą wypracowaną przez lata dobrą renomę marki „Gemini” na rynku farmaceutycznym, a także wzbudzają wątpliwości inwestorów oraz kontrahentów odnośnie do prawidłowości zarządzania Gemini. Samorząd aptekarski w Polsce kompletnie nie spełnia swojej roli, wykracza poza rolę, poza standardy, które są przestrzegane w innych krajach lub choćby w Polsce, demonstrowane przez Naczelną Izbę Lekarską czy samorząd adwokacki. Ci ludzie kompletnie nie rozumieją swojej roli i to, co się dzisiaj stało potwierdza tylko jedną rzecz nam w firmie, że oszczerstwo jest sposobem funkcjonowania korporacji aptekarskiej w Polsce. Ci ludzie kompletnie mylą rolę nie reprezentując farmaceutów, tylko reprezentując naszych konkurentów – dodaje Artur Łakomiec, prezes Gemini Polska.

Spółka podkreśla, że aplikacja „Recepta Gemini” działa w sposób transparentny i zgodny z przepisami prawa. Natomiast żaden z zarzutów sformułowanych przez NIA w komunikatach nie znajduje uzasadnienia w rzeczywistości. DO

Autor

Najnowsze