9.5 C
Warszawa
poniedziałek, 15 kwietnia 2024

Koniecznie przeczytaj

Kongres Polska Wieś XXI: Rolnicy i plantatorzy w obliczu wielkich zmian – przyszłość w kontekście światowej geopolityki

Przyszłość polskiego rolnictwa wymaga uważnego spojrzenia na unijną politykę, przykład plantatorów tytoniu ukazuje, że bez takiej rewizji może być to przyszłość malowana w czarnych barwach. Trzeba się też zastanowić, w czyim interesie działa Bruksela albo takie organizacje jak WHO – takie m.in. wnioski można wyciągnąć z debaty „Rolnicy i plantatorzy w obliczu wielkich zmian – przyszłość w kontekście światowej geopolityki”.

Była to jedna z debat, które odbyły się podczas drugiej edycji Kongresu „Polska Wieś XXI – Europejski Kongres Innowacyjnych Rozwiązań dla Obszarów Wiejskich i Rolnictwa”. W wydarzeniu nad aktualnymi wyzwaniami stojącymi przed polskim rolnictwem debatowali ministrowie rolnictwa pełniący swą funkcję w kolejnych rządach ostatnich 30 lat, jak też liczni eksperci, samorządowcy, przedsiębiorcy i przedstawiciele organizacji pozarządowych.

Fundacja im. XBW Ignacego Krasickiego była członkiem Komitetu Honorowego wydarzenia i gospodarzem dwóch paneli: „Ochrona lasów a bezpieczeństwo żywnościowe” oraz „Rolnicy i plantatorzy w obliczu wielkich zmian – przyszłość w kontekście światowej geopolityki”.

W panelu pt. „Rolnicy i plantatorzy w obliczu wielkich zmian – przyszłość w kontekście światowej geopolityki” uczestniczyli: Krzysztof Jurgiel, minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi w latach 2005–2006, 2015–2018, poseł do Parlamentu Europejskiego; Przemysław Noworyta, dyrektor Biura Polskiego Związku Plantatorów; Janusz Piechociński, w latach 2012–2015 wiceprezes Rady Ministrów i Minister Gospodarki; Jacek Podgórski, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Henryk Smolarz, zastępca Wójta Gminy Niemce (woj. Lubelskie). Panel poprowadził Damian Kuraś, wiceprezes Fundacji im. XBW Ignacego Krasickiego i dyrektor Instytutu ESG.

Czy ostatnie wydarzenia, związane m.in. tak z wojną, jak też z protestami rolników, nakazują myśleć o rewizji Europejskiego Zielonego Ładu? – zapytał, otwierając debatę, wiceprezes Damian Kuraś.

Jest nie tylko potrzebna, ale i konieczna – stwierdził Janusz Piechociński. W jego przekonaniu, na naszych oczach kształtuje się dwubiegunowy świat nakazujący rewizję planów w wielu obszarach, bo „mamy rozdygotaną rzeczywistość”. Wojna, zmiany klimatyczne, koszty transportu albo narastająca rywalizacja między państwami owocują wzrostem napięcia w stosunkach między państwami i rosnącymi kosztami transformacji energetycznej. Stwierdził też, że potrzebna jest bardziej ścisła i rzeczywista praca nad przyjmowaniem konkretnych stanowisk wobec poszczególnych problemów oraz za odbudową wspólnoty i zgodnym współdziałaniem w fundamentalnych kwestiach. – Za dużo gadamy, przerzucając się odpowiedzialnością, a za mało pracujemy na zapleczu – stwierdził.

Krzysztof Jurgiel przypomniał, że mamy opracowaną politykę rozwoju i programy rozwojowe, należy więc realizować dokumenty unijne i krajowe, zarazem brać udział w niezbędnej modyfikacji strategii dotyczącej rolnictwa, włączyć się w budowę strategii odpowiedzialnego rozwoju.

Odpowiadając na pytanie, jakie są największe grzechy Brukseli wobec plantatorów na przykładzie producentów tytoniu – którzy od kilku lat nie otrzymują dopłat, choć jesteśmy drugim producentem tytoniu w Unii Europejskiej – Przemysław Noworyta odparł, że w Polsce jest 4 tys. gospodarstw rolnych zajmujących się uprawą tytoniu, a łącznie z pracownikami sezonowymi branża daje zatrudnienie ok. 35 tysiącom osób. Przy czym w kwestiach środowiskowych i jakościowych polscy plantatorzy spełniają najwyższe normy. Równocześnie głównymi konkurentami są rolnicy spoza Unii Europejskiej, na przykład z Indii czy Chin, w których nie przestrzega się tak wysokich standardów.

Dyrektor Noworyta przypomniał, że Bruksela chce zlikwidowania uprawy tytoniu na terenie Unii Europejskiej. – Jednocześnie zezwala na import kilkuset tysięcy ton spoza Unii – stwierdził. Do tego dochodzi zwiększenie kontyngentów bezcłowych z takich krajów jak Indie.

Do grzechów Brukseli zaliczył też utrudnianie rozwoju branży nowatorskich i dużo mniej szkodliwych tytoniowych wyrobów bezdymnych, które mogą być ogromną szansą dla polskich plantatorów. Takiemu podejściu nie sprzyja dogmatyczne stanowisko polskiego resortu zdrowia, który nie zwraca uwagi na to, że przechodzenie na tytoniowe wyroby bezdymne oddziałuje pozytywnie na zdrowie palaczy. Na plus polskich władz dyrektor Noworyta zaliczył obronę papierosów typu slim przez premiera Janusza Piechocińskiego. Jego zdaniem, również zaplanowany zakaz produkcji smakowych tytoniowych wyrobów bezdymnych uderzy w polskich rolników. – Został on wprowadzony bezprawnie, bez zmiany unijnej dyrektywy – stwierdził przedstawiciel plantatorów. Dodał też, że rząd powinien zabiegać o to, aby Polska przyciągnęła inwestycje w nowatorską technologicznie produkcję wyrobów bezdymnych.

Henryk Smolarz stwierdził, że dla Lubelszczyzny, która jest tytoniowym zagłębiem, działania Brukseli, prowadzone w imię fałszywie pojętej poprawności politycznej i blokujące rozwój innowacyjnych wyrobów tytoniowych, przypominają stłuczenie termometru. – Jeżeli pada pytanie o nastroje rolników, to niestety, plantatorów ubywa – mówił. – Idealistyczne myślenie, że przez zakaz produkcji tytoniu wyeliminujemy palenie, niczego nie rozwiązuje. Mamy Chiny, Mamy Indie, mamy Brazylię – stwierdził.

Czy producenci tytoniu spoza Europy zacierają ręce? – zapytał dyrektor Kuraś. – Chciałoby się powiedzieć: I to jak! – odpowiedział Jacek Podgórski. Jego zdaniem, Komisja Europejska uderza swymi postanowieniami w plantatorów tytoniu, na czym korzystają producenci z Rosji czy też z Chin. – Nie wiem, czy państwo sobie zdają z tego sprawę, ale to nie znane w świecie Zachodu koncerny tytoniowe są największymi światowymi graczami na rynku tytoniowym, lecz chiński koncern CNTC. Co trzeci palacz na świecie to Chińczyk – mówił ekspert. Jak zauważył, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), która nakłania zachodnie państwa do tłumienia produkcji tytoniu i ograniczania areału produkcyjnego, nabiera wody w usta w przypadku chińskiego monopolisty, na potrzeby którego wycina się puszczę amazońską. – Nie należy się zatem dziwić, że potencjalny rozwój produkcji nowatorskich produktów tytoniowych, z którymi tak mocno walczy WHO jest zagrożeniem dla chińskiego rynku. Czy zatem WHO działa w tej sprawie czysto, czy może jest tutaj drugie dno? – pytał Jacek Podgórski.

Fundacja im. XBW Ignacego Krasickiego i Instytut ESG byli członkami Komitetu Honorowego Kongresu Polska Wieś XXI, a partnerami medialnymi wydarzenia portale: oESG.pl, RaportCSR.pl i magazyn Raport ESG.

Honorowy patronat nad Kongresem Polska Wieś XXI objął Prezydent RP Andrzej Duda. Partnerem strategicznym wydarzenia zostało Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Źródło: RaportCSR.pl

Najnowsze