|

Europa znalazła pieniądze na obronę. Teraz musi złożyć zamówienia

Na wschodniej flance NATO finansowanie postępuje szybciej niż fabryki, kontrakty i łańcuchy dostaw.

WILNO – W Baisogali, w środkowej Litwie, Rheinmetall buduje wartą 300 mln euro fabrykę do produkcji pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm, których Europa nie jest w stanie wytwarzać wystarczająco szybko. Linia produkcyjna przejdzie proces kwalifikacji do końca bieżącego roku. Wzrost produkcji, której rozpoczęcie zaplanowano na 2027 r., wiąże się z istotnym warunkiem: będzie postępował – jak informuje spółka – „w zależności od sytuacji w zakresie zamówień”.

Warunek ten kontrastuje z kwotami ogłoszonymi kilka tygodni wcześniej podczas szczytu NATO w Ankarze. Przywódcy Sojuszu przedstawili ponad 50 mld dol. nowych zamówień oraz zapowiedzieli zwiększenie zdolności produkcyjnych. Europejscy sojusznicy i Kanada zwiększyli wydatki na obronność o blisko 139 mld dol. w ujęciu nominalnym w 2025 r., co oznacza wzrost o niemal 20 proc. Nadal pozostają również zobowiązani do realizacji celu uzgodnionego rok wcześniej w Hadze: przeznaczania 5 proc. PKB do 2035 r., w tym co najmniej 3,5 proc. na podstawową obronność oraz do 1,5 proc. na szersze wydatki związane z bezpieczeństwem.

Europie nie brakuje już budżetów na obronność. Pytanie brzmi, czy rządy potrafią przekształcić je w pewne, długoterminowe zamówienia, których producenci potrzebują, zanim zdecydują się na zwiększenie produkcji.

PIENIĄDZE TO JESZCZE NIE ZAMÓWIENIE

Litewski minister spraw zagranicznych Kęstutis Budrys opisał tę lukę bardziej bezpośrednio niż uczyniono to w deklaracji kończącej szczyt. „Osiągnięcie odpowiednich liczb samo w sobie nie jest jeszcze rezultatem” – powiedział w wywiadzie dla „Gazety Finansowej” w Wilnie 16 lipca, kilka dni po zakończeniu szczytu. „Musimy zamienić pieniądze w zdolności operacyjne, w zamówienia i osiągnąć uzgodnione cele dotyczące zdolności. Dopóki nie osiągniemy tych celów, nasza praca nie jest zakończona”.

Jego wskazówka dla Sojuszu składała się z czterech słów: „Po prostu zrealizujcie to, co obiecaliście”. Budrys powiedział, że już przekonał się, iż założenie, że wyższe wydatki automatycznie zwiększą produkcję, okazało się błędne.

„Jeszcze w 2023 roku uważałem, że wszystko sprowadza się do popytu, że jeśli państwa przedstawią swoje prognozy wydatków na obronność, rynek się dostosuje, a podaż za nimi podąży” – powiedział. – „Tak się nie stało”. Powiedział, że pytaniem, na które nadal nie ma odpowiedzi, jest to, „czy duże przedsiębiorstwa nadal nie wierzą w naszą polityczną wolę osiągnięcia celów NATO dotyczących zdolności, które sobie nawzajem obiecaliśmy, czy też obok bodźców politycznych potrzebne jest coś więcej”. Jego odpowiedź brzmi, że prawdopodobnie znaczenie mają oba te czynniki.

Własne doświadczenia Litwy z forum w Ankarze dobrze to ilustrują. W wydarzeniu uczestniczyły dwie litewskie firmy Aktyvus Photonics oraz Unmanned Defense Systems, a Ministerstwo Obrony Narodowej, zapytane przez „Gazetę Finansową” o rezultaty forum, poinformowało, że spotkanie przyczyniło się do rozwoju już istniejącej współpracy przemysłów obronnych, zamiast doprowadzić do zawarcia nowych porozumień. Litwa podpisała wielonarodowe ramowe porozumienie zakupowe Procurement Coalition Umbrella Agreement, a dwustronne spotkania odbywające się przy okazji forum potwierdziły, że obecne projekty przebiegają zgodnie z planem oraz wskazały możliwości dalszych inwestycji i transferu technologii. Ministerstwo poinformowało, że podczas wydarzenia nie podpisano żadnych nowych dwustronnych memorandów ani nie utworzono żadnych grup roboczych.

Samo finansowanie może zostać uruchomione bardzo szybko. 24 czerwca, trzy tygodnie przed szczytem NATO w Ankarze, Litwa otrzymała pierwszą wypłatę w ramach unijnego instrumentu SAFE: 956,3 mln euro, co stanowi 15 proc. całkowitej przyznanej kwoty wynoszącej 6,375 mld euro.

SAFE jest funduszem pożyczkowym o wartości 150 mld euro, którego celem jest zachęcenie państw członkowskich UE do wspólnego zakupu amunicji, pocisków rakietowych, systemów obrony przeciwlotniczej oraz systemów lądowych od europejskich producentów. Pierwsza wypłata dla Litwy nie została przypisana do żadnej konkretnej fabryki. Pokazuje jednak, jak szybko finansowanie może zostać udostępnione. Litwa przeznacza jeden z najwyższych odsetków swojego PKB na obronność spośród wszystkich państw NATO. Budrys wiąże te wydatki z konkretnym celem wojskowym:

„Silna, w pełni operacyjna, gotowa do walki dywizja jako trzon naszych wojsk lądowych. Właśnie dlatego wydajemy 5,4 proc. PKB”. Innymi słowy, dostępne budżety nie są głównym ograniczeniem. Jest nim brak potwierdzonych zamówień.


Poland, Turkey and the New Defence Map: Why 2027 Could Be a Turning Point


TEST FABRYKI

Zakład w Baisogali to dobry przykład tego zagadnienia. Jest on zarządzany przez Rheinmetall Defence Lietuva, spółkę joint venture utworzoną wspólnie z litewską państwową grupą energetyczną EPSO-G. Teren zakładu obejmuje około 340 ha, będzie zatrudniał do 150 osób i ma produkować dziesiątki tysięcy pocisków rocznie.

Fabryka ma pomóc w rozwiązaniu problemu niedoboru amunicji, którego usunięcie NATO obiecało podczas szczytu w Ankarze. Tempo zwiększania jej produkcji będzie jednak zależało od potwierdzonych zamówień, a nie od ogłoszonych budżetów obronnych. Fakt ten nadaje praktyczne znaczenie argumentacji Budrysa. Pieniądze zostały już przeznaczone, a fabryka jest budowana, jednak jej dalsza rozbudowa będzie zależeć od podpisanych kontraktów.

Produkcja zależy również od jeszcze bardziej podstawowego problemu z dostawami. Materiał miotający do pocisku kalibru 155 mm powstaje z nitrocelulozy produkowanej z lintersów bawełnianych, które Europa importuje głównie z Chin. Kraje NATO obecnie nie produkują jej w wystarczających ilościach.

Według materiału opublikowanego przez „The Wall Street Journal” w lipcu europejska produkcja nitrocelulozy wynosi około 10 tys. ton rocznie. Osiągnięcie celów NATO, dotyczących produkcji amunicji, wymagałoby około 20 tys. ton, co oznacza, że europejska produkcja musiałaby wzrosnąć ponad dwukrotnie. NATO przyznało, że niedobór lintersów bawełnianych jest jedną z głównych przeszkód w odbudowie zapasów amunicji.

Rheinmetall twierdzi, że zabezpieczył własną produkcję przed tym problemem. Dyrektor generalny spółki Armin Papperger powiedział 23 lipca stacji CNBC, że firma zapewniła sobie dostawy i posiada „zapasy na kolejne cztery lata”. Nadal nie jest jednak jasne, którzy dostawcy będą dostarczać materiały wykorzystywane przez nowe zakłady w regionie bałtyckim.

Polska państwowa grupa zbrojeniowa PGZ poinformowała „Gazetę Finansową”, że współpracuje z Rheinmetallem, jednak uznaje zarówno tożsamość spółki uczestniczącej we współpracy, jak i jej zakres za poufne informacje handlowe.

„Gazeta Finansowa” zapytała również, czy zakład materiałów energetycznych MSM Walsrode dostarcza lub prowadzi rozmowy na temat dostaw dla nowych bałtyckich fabryk amunicji. Andrej Čírtek, rzecznik Czechoslovak Group, odpowiedział, że zakład jest rozwijany przede wszystkim z myślą o własnej produkcji amunicji CSG, ale będzie również dostarczał produkty klientom zewnętrznym. Dodał, że grupa nie ujawnia informacji o poszczególnych klientach ani relacjach dostawczych.

Nierozstrzygnięte pytanie pozostaje więc bardzo konkretne: która firma będzie dostarczać materiały do Baisogali?

W łańcuch produkcji zaangażowane są również mniejsze przedsiębiorstwa. Budrys podkreślił, że nie mogą one zostać wykluczone, gdy rządy i najwięksi producenci będą zwiększać moce produkcyjne. „Przemysł obronny nie może być zdominowany wyłącznie przez największych głównych wykonawców” – powiedział. „Musimy zrobić miejsce dla startupów”. Uruchomiona w Ankarze inicjatywa NATO Front Door for Industry ma ułatwić mniejszym przedsiębiorstwom oraz nowym dostawcom współpracę z Sojuszem.

Nie każdy projekt wojskowy zależy od zamówień komercyjnych. Niemcy tworzą na Litwie pełnowartościową brygadę bojową, a Budrys wskazał konkretny termin osiągnięcia tego celu.

„Do końca 2027 roku spodziewamy się tutaj w pełni gotowej do walki niemieckiej brygady” – powiedział. Brygada nie została jeszcze w pełni rozmieszczona, jednak harmonogram jej tworzenia opiera się na politycznym zobowiązaniu zawartym między rządami. Natomiast zwiększenie produkcji w fabryce amunicji zależy od kontraktów składanych u producenta.

KTO MOŻE DOSTARCZAĆ W RAMACH PROJEKTÓW FINANSOWANYCH Z SAFE

Nawet wtedy, gdy rządy składają zamówienia, instrument SAFE narzuca zasady określające, którzy dostawcy mogą je realizować.

Komponenty pochodzące spoza Unii Europejskiej, państw EOG-EFTA lub Ukrainy nie mogą przekraczać 35 proc. szacunkowego kosztu systemu finansowanego z SAFE. Oznacza to, że co najmniej 65 proc. wartości musi pochodzić z tych państw. Budrys chciałby, aby ograniczeń dotyczących dostawców transatlantyckich było mniej.

„Nasze rynki powinny być dla siebie nawzajem otwarte” – powiedział – „aby pomagać w rozwijaniu technologii, których obie strony Atlantyku potrzebują dla wspólnej obrony”.

15 czerwca Unia Europejska zawarła porozumienie, na mocy którego Kanada stała się pierwszym państwem spoza Europy dopuszczonym do udziału w zamówieniach SAFE na szczególnych warunkach. Umowa pozwala, aby udział kanadyjskich komponentów przekraczał limit obowiązujący innych dostawców spoza państw uczestniczących w programie.

PGZ odpowiedziała „Gazecie Finansowej” na piśmie, że udział Kanady stanowi „zarówno szansę, jak i wyzwanie”. Kanada może stać się partnerem oraz klientem dla polskich przedsiębiorstw, ale jej udział może również zwiększyć konkurencję w niektórych sektorach. PGZ poinformowała, że rozmowy prowadzone są w kilku obszarach, w tym dotyczą amunicji, systemów lądowych oraz platform artyleryjskich. Spółki rozważają także kilka form wspólnej produkcji, w tym montaż lokalny oraz transfer technologii.

Do tej pory nie podpisano jednak żadnych kontraktów, ani nie ogłoszono harmonogramu ich zawierania. Kanada uzyskała dostęp do zamówień realizowanych w ramach SAFE, jednak rozmowy przemysłowe nie doprowadziły jeszcze do powstania potwierdzonych projektów.

Turcja, gospodarz szczytu NATO i ważny producent uzbrojenia, nie zawarła porównywalnego porozumienia. Jako państwo kandydujące do Unii Europejskiej może uczestniczyć we wspólnych zamówieniach i współtworzyć łączny popyt. Mimo to jej wkład przemysłowy będzie nadal traktowany jako pochodzący z państwa trzeciego, chyba że Ankara wynegocjuje porozumienie podobne do tego zawartego z Kanadą.


Od trudnego dzieciństwa do MMA. Historia Mateusza Myszkowskiego


KOLEJNY TEST: KIELCE

Kolejny sygnał pokazujący, czy te rozmowy przekładają się na rzeczywiste projekty, może pojawić się w Kielcach. Targi obronne MSPO rozpoczną się tam 8 września, a Kanada będzie ich krajem partnerskim. Współpraca przemysłowa realizowana w ramach SAFE będzie jednym z głównych tematów wystawy.

PGZ, strategiczny partner wydarzenia, poinformowała, że oczekuje, iż obecność Kanady zaowocuje „większą liczbą konkretnych projektów przemysłowych” obejmujących amunicję, platformy lądowe, artylerię, technologie kosmiczne oraz systemy C4ISR.

Do czasu otwarcia targów linia produkcyjna w Baisogali będzie wchodziła w ostatnie miesiące procesu kwalifikacyjnego. Nadal jednak nie wiadomo, ile zamówień otrzyma i jak szybko będzie mogła zwiększyć produkcję.

Jak pisaliśmy, Rheinmetall informował, że tempo zwiększania produkcji będzie zależało od sytuacji w zakresie zamówień. Pomimo roku nowych zobowiązań dotyczących wydatków oraz wzrostu wydatków obronnych w Europie i Kanadzie o niemal 20 proc., ta kwestia pozostaje nierozwiązana. Kontrakty ogłoszone w nadchodzących miesiącach pokażą, czy rządy rzeczywiście rozpoczną zamówienia.

Podobne wpisy