Dolar w opałach?
Czy istnieje realna alternatywa dla dolara amerykańskiego jako wiodącej waluty międzynarodowego systemu monetarnego? Czy zostanie wdrożona w życie w dającej się przewidzieć przyszłości?

„Waluta rezerwowa musi opierać się na sześciu filarach: stabilności makroekonomicznej, płynnych rynkach finansowych, niezależności banku centralnego, mobilności kapitału, praworządności i zaufaniu geopolitycznym. Obecna administracja USA osłabiła każdy z nich”, stwierdza prof. Dennis J. Snower, z Saïd Business School na Uniwersytecie Oksfordzkim.
Dominacja dolara amerykańskiego w światowych finansach po cichu słabnie, podają media. Według najnowszych danych MFW dotyczących składu walutowego oficjalnych rezerw walutowych (COFER), udział dolara w światowych rezerwach walutowych spadł poniżej 57 proc., po raz pierwszy od 1995 r. W trzecim kwartale 2025 r. osiągając 56,9 proc. i jak wskazują dane z kolejnych kwartałów, nadal spada. „Ten strukturalny spadek – z poziomu 72 proc. w 2001 r. – oznacza krytyczny punkt zwrotny w wielobiegunowej zmianie, która przekształca finanse międzynarodowe [podk. R.K.]”, informuje Informed Clearly (IC).
J.M. Morgan podał we wrześniu 2026 r., że z badania rezerw złota banków centralnych, przeprowadzonego przez Światową Radę Złota, wynika, że rekordowe 45 proc. banków centralnych spodziewa się wzrostu własnych rezerw złota w ciągu najbliższych 12 miesięcy, podczas gdy 74 proc. przewiduje umiarkowane lub znacznie niższe zasoby dolarów amerykańskich w rezerwach globalnych w ciągu najbliższych pięciu lat.
Portal IC wyjaśnia dlaczego osłabienie dolara nabiera tempa. „Chociaż dolar nadal rozlicza 88 proc. globalnych transakcji walutowych, a rynki amerykańskich obligacji skarbowych pozostają najgłębszymi i najbardziej płynnymi na świecie, trend ten [osłabienie dolara] jest niepodważalny. Zamrożenie 300 mld dol. rezerw rosyjskiego banku centralnego przez rządy zachodnie w 2022 r. było momentem przełomowym, skłaniając banki centralne od Pekinu po Brazylię do dywersyfikacji, odchodząc od aktywów denominowanych w dolarach. Zastosowanie sankcji finansowych jako broni fundamentalnie zmieniło rachunek ryzyka dla zarządzających rezerwami na całym świecie”.
W zaistniałej sytuacji mogłoby się wydawać, że CIPS [jest to chiński system międzynarodowych transakcji międzybankowych, umożliwiający rozliczenia w juanach] stał się najbardziej realną alternatywą dla zdominowanej przez dolara sieci SWIFT, czyli globalnej sieć telekomunikacyjnej, która pozwala bankom i instytucjom finansowym na całym świecie bezpiecznie przesyłać informacje o transakcjach finansowych.
Do marca 2026 r. CIPS odnotował 750 540 transakcji o wartości 19 329,45 mln juanów (około 270 mld dol.) w ciągu jednego miesiąca. System łączy obecnie 194 uczestników bezpośrednich i 1597 uczestników pośrednich w 117 krajach, a łączny roczny wolumen obrotów był planowany na rok 2025 na 180 bln juanów (25 bln dol.). Chociaż juan nadal stanowi zaledwie 3 proc. globalnych płatności SWIFT w porównaniu z 48 proc. w przypadku dolara, to trajektoria wzrostu CIPS – 43 proc. roczny wzrost wolumenu w 2024 r. – sygnalizuje przyspieszenie wdrażania nowych rozwiązań, szczególnie wśród krajów BRICS+ i eksporterów energii.
„W tym momencie powinno być jasne, że kraje rynków wschodzących aktywnie pracują nad alternatywą dla obecnego systemu walutowego”, powiedział Dawid Born, analityk Instytutu Rolanda Bergera (IRB) w Monachium.
Z kolei J.M. Morgan stwierdza: „Dążenie do autonomii płatniczej zyskuje na popularności, szczególnie w Chinach. Już teraz udział chińskiego handlu towarami rozliczanego w juanach wzrósł do około 28 proc. w 2025 r., w porównaniu z około 12 proc. w 2018 r. A BRICS przedstawiła pomysł wspólnej waluty dla bloku, która zmniejszyłaby zależność państw wchodzących w skład tej organizacji od dolara”.. W tym kontekście warto wspomnieć, że podczas szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SCO) w lipcu 2023 r., zarówno Rosja, jak i Chiny ogłosiły konieczność utworzenia wielobiegunowego globalnego systemu walutowego.
Zjawiska zjawiskami, trendy trendami, zagrożenia z nich wynikające zagrożeniami. Ale jakie są twarde fakty na chwilę bieżącą? Innymi słowy czy istnieje realna alternatywa dla dolara amerykańskiego jako wiodącej waluty międzynarodowego systemu monetarnego? Czy zostanie wdrożona w życie w dającej się przewidzieć przyszłości? „Jest bardzo mało prawdopodobne, że globalny system rezerw oparty na dolarze amerykańskim ulegnie załamaniu i miejsce dolara amerykańskiego zajmie inna waluta”, odpowiada Christian Krys, inny analityk z IRB.
Jego serce zależy od prądu. Marcin Balicki: „Co, kiedy prąd się skończy?”
Obaj analitycy IRB są zdania, że chiński juan, choć jest walutą drugiej co do wielkości gospodarki, prawdopodobnie nie będzie stanowił realnego zagrożenia dla statusu dolara jako globalnej waluty rezerwowej. Brakuje mu istotnych cech, które mogłyby poważnie zagrozić dolarowi w jego statusie waluty rezerwowej. Chiński rynek kapitałowy nie jest wystarczająco głęboki ani otwarty, aby juan mógł zastąpić dolara. Jak dotąd chińscy decydenci sygnalizowali niewielką gotowość do otwarcia rynku kapitałowego w tym celu. Euro jest drugą najważniejszą walutą na świecie. „Niemniej jednak, według wszystkich istotnych statystyk, euro jest dalekie od bycia prawdziwą globalną alternatywą dla dolara – jest dziś tylko nieznacznie bardziej istotne niż marka niemiecka w swoim czasie”.
Cytowany na wstępie prof. Snower, również zauważył, że „żadna waluta ani żaden składnik aktywów nie jest w stanie wchłonąć bln dol. zgromadzonych obecnie w aktywach denominowanych w dolarach. Strefa euro nie ma jednolitego systemu fiskalnego. Chińskie rynki finansowe pozostają nieprzejrzyste i ściśle kontrolowane. Rynki bezpieczne, takie jak Niemcy, Japonia i Szwajcaria, są po prostu zbyt małe. Nawet złoto i Specjalne Prawa Ciągnienia MFW mają ograniczoną skalę i płynność”.
Świat jest nazbyt uzależniony od zielonego banknotu, aby jakakolwiek inicjatywa polityczno-ekonomiczna mogłaby zagrozić amerykańskiej walucie. „Niezwykle duża część globalnych rozliczeń odbywa się za pośrednictwem infrastruktury powiązanej ze Stanami Zjednoczonymi, więc nawet transakcje, które wydają się w całości wewnątrzeuropejskie lub zachodzące między Europą a Ameryką Łacińską, często przechodzą przez system dolarowy lub powiązane linie swapowe”, stwierdza Joyce Chang szefowa ds. badań globalnych, JP Morgan. Linia swapowa to umowa między dwoma bankami centralnymi o wzajemnej wymianie walut na określony czas i po ustalonym kursie Jeden bank centralny pożycza swój pieniądz (np. dolary lub euro) innemu bankowi w zamian za równowartość w rodzimej walucie drugiego kraju.
„Biorąc wszystko pod uwagę, sugestie o upadku dolara są przedwczesne – przynajmniej na razie. Dolar nadal stanowi podstawę globalnych rezerw, płatności, finansowania i handlu walutami, wzmacniany przez głębię amerykańskich rynków kapitałowych i brak realnych alternatyw. Jednak przyszłe wydarzenia geopolityczne mogą przyspieszyć przejście w kierunku bardziej wielobiegunowego systemu monetarnego – takiego, w którym dolar nadal będzie dominował, ale inne waluty będą odgrywać coraz większą rolę”, stwierdza J.M. Morgan we wrześniu 2026 r.
A gdyby jednak?
Cytowani wyżej analitycy, Dawid Born i Christian Krys, stwierdzili, że gdyby obecne środowisko zdominowane przez USD rzeczywiście zmierzało w kierunku wielobiegunowości, dzisiejszy porządek geopolityczny i gospodarczy mógłby się znacząco zmienić.
Można to schematycznie zilustrować, analizując konsekwencje wielobiegunowego systemu walutowego dla USA, Europy i krajów BRIC w trzech wymiarach: handlu, stóp procentowych i geopolityki, stwierdzają analitycy IRB. Dla Stanów Zjednoczonych malejąca rola dolara amerykańskiego oznaczałaby – ze względu na wpływ prawdopodobnej dewaluacji waluty – wzrost eksportu i spadek importu. W związku z tym deficyt handlowy USA prawdopodobnie zmniejszyłby się w tej nowej sytuacji. Ze względu na słabnący popyt na amerykańskie obligacje skarbowe, spodziewany byłby wzrostu kosztów finansowania, co podniosłoby koszty zaciągania długu dla Stanów Zjednoczonych. W związku z tym presja na amerykańską politykę fiskalną wzrosłaby jeszcze bardziej. W wielobiegunowym systemie walutowym Stanom Zjednoczonym trudniej byłoby również wywierać presję, tj. nakładać skuteczne sankcje finansowe/gospodarcze.
W Europie wielobiegunowy międzynarodowy system walutowy miałby znikomy bezpośredni wpływ na kurs euro. Konieczne byłoby jednak posiadanie szerszych portfeli walutowych do celów handlowych, co spowodowałoby nieznaczny wzrost kosztów handlu. Rosnące stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych mogłyby również wywrzeć dodatkową presję na EBC, aby zapobiec deprecjacji waluty względem dolara. W związku z tym stopy procentowe prawdopodobnie również by wzrosły. Podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, nakładanie sankcji finansowych na państwa trzecie stałoby się trudniejsze.
Waluty krajów BRICS, których rosnący udział w światowym handlu przekracza obecnie 20 proc., odniosłyby znaczne korzyści z wielobiegunowego systemu walutowego. Ze względu na aprecjację waluty BRICS, import z tych krajów stałby się droższy. Prawdopodobnie wpłynęłoby to na wzrost cen surowców dla reszty świata (RŚ). Jednocześnie eksport dla krajów BRICS stałby się tańszy. Ponieważ Stany Zjednoczone nadal stanowią główny punkt odniesienia finansowego, stopy procentowe również wzrosłyby w RŚ i BRICS. Jednak ze względu na rosnący popyt na obligacje skarbowe BRICS, presja byłaby mniej wyraźna. Z punktu widzenia geopolitycznego, kraje BRICS (i RŚ) stałyby się mniej podatne na sankcje USA. Wraz ze wzrostem handlu w walutach alternatywnych, kraje BRICS zyskałyby większy wpływ na inne gospodarki rozwijające się i wschodzące. Tyle analitycy Born i Krys.
Ameryka osłabiłaby nie tylko swój wpływ gospodarczy, ale też polityczny poprzez utratę tak potężnej broni jak sankcje finansowe.
Prof. Snower, uważa, że odejście od dolara stałoby się finansowym tsunami. Wstrząs dotarłby do każdego zakątka światowej gospodarki – od funduszy emerytalnych i kredytów hipotecznych po zadłużenie rynków wschodzących i finanse korporacyjne. W porównaniu z nim, kryzys finansowy z 2008 r. wydałby się łagodną bryzą.