11.8 C
Warszawa
niedziela, 2 października 2022

Walka o rurę

Koniecznie przeczytaj

Czy Stany Zjednoczone pomogą Polsce w walce z Nord Stream II?

 Ambasador Kurt Volker poinformował, że Stany Zjednoczone rozważają nałożenie sankcji na międzynarodowe koncerny uczestniczące w projekcie Nord Stream II.

– Nie ma decyzji, ale trwa dyskusja, czy nie wprowadzić sankcji, które dotykałyby również europejskie koncerny, które współpracując z Rosjanami, wzmacniają zależność energetyczną. Myślę, że to powinno dać sygnał władzom w Niemczech, żeby rozwiązały ten problem, zanim USA zaczną decydować o sankcjach – tłumaczył Volker. Podstawą do sankcji stała się m.in. wypowiedź kanclerz Angeli Merkel, która wyznała, że Nord Stream II jest „projektem komercyjnym z zastosowaniem politycznym”.

Wielki start, długi język

15 maja ruszyły prace związane z budową gazociągu, którym przez Bałtyk Rosja będzie dostarczać gaz do Niemiec. Nord Stream II to projekt liczącej 1200 km dwunitkowej magistrali gazowej, równoległej do istniejącego już gazociągu Nord Stream. Gazociąg ma być oddany do użytku w 2019 roku. Partnerami w projekcie rosyjskiego Gazpromu są: niemieckie BASF-Wintershall i Uniper, austriacka OMV, francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell. Jak informowała w maju szwajcarska spółka-córka Gazpromu „pięć pogłębiarek robi teraz wykop dla dwóch nitek gazociągu”.

Wykop powstaje na dnie Zatoki Greifswaldzkiej, w pobliżu granicy Niemiec z Polską. Zezwolenie na rozpoczęcie budowy wydał w styczniu br. niemiecki Urząd Górniczy w Stralsund. Wcześniej budowę gazociągu nieskutecznie próbowały zatrzymać organizacje ekologiczne. To co jednak może przesądzić o przyszłości budowy to kwietniowa wypowiedź kanclerz Angeli Merkel. W trakcie konferencji prasowej i spotkania z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką w Berlinie, kanclerz Niemiec wyznała, że Nord Stream II nie jest tylko projektem biznesowym.

– Omówiliśmy ten temat bardzo szczegółowo i bardzo uważnie wysłuchaliśmy wątpliwości strony ukraińskiej. Wczoraj, podczas rozmowy telefonicznej z rosyjskim prezydentem mówiłam, że nie może być tak, że przez Nord Stream II Ukraina praktycznie nie będzie więcej miała żadnego znaczenia jako kraj tranzytowy gazu. […] Uznajemy, że nie jest to tylko projekt ekonomiczny. To oczywiste, że ważną rolę w projekcie odgrywają czynniki polityczne – stwierdziła kanclerz Merkel. To właśnie ta wypowiedź stała się pretekstem to działań amerykańskich dyplomatów, obserwujących spór m.in. Polski, Szwecji i Danii z Niemcami, wspieranymi przez Austrię i Francję.

Będą sankcje? (…)

Cały artykuł w Gazwcie Finansowej 20/2018

{source}

Gazeta Finansowa 20/2018

{/source}

Autor

Poprzedni artykułPrawdziwa demokracja
Następny artykułPolska obojętna na złoto

Najnowsze