0.5 C
Warszawa
poniedziałek, 5 grudnia 2022
Advertisement

Ludwik jak prawdziwy

Koniecznie przeczytaj

To historia niemalże jak ze starego, dobrego europejskiego kina kryminalnego. Francuski sąd zajmuje się sprawą zakrojonych na szeroką skalę fałszerstw mebli, mających rzekomo być wykonanych w latach panowania Ludwika XIV i Ludwika XV, a więc w czasach, kiedy francuska sztuka i kultura promieniowały na całą Europę.

Nic więc dziwnego, że szajka oszustów nie musiała długo czekać na klientów. Co więcej, fałszerstw dokonywali ludzie o ustalonej i dobrej reputacji.

Oskarżeni zostali bracia Laurent i Olivier Kraemer, właściciele istniejącej jeszcze od XIX wieku Galerii Kraemer, oraz emerytowany, renomowany stolarz Jacquess Poisson, jego żona Colette oraz kolega po fachu Michel Rocaboy. Ostatni na liście oskarżonych znalazł się Roland de l’Espée były przewodniczący Société des Amis de Versailles. Nie bez znaczenia dla całego procederu było też to, że istniejąca od 1875 r. galeria od swojego początku specjalizowała się w obrocie meblami pochodzącymi z XVIII wieku.

Sprawa wyszła na jaw w 2016 r., kiedy to rozpoczęło się śledztwo w sprawie skandali, które wybuchły w światku francuskich antykwariuszy. W tym samym roku Laurent Kraemer został oskarżony, że sprzedał do Wersalu fałszywe krzesła. Do ich wykonania przyznali się Bill Pallot i zatrudniony w Wersalu Bruno Desnoues, którzy od czterech miesięcy oczekują w więzieniu na proces. W wyniku tego skandalu galeria Kraemerów wycofała się z Biennale des Antiquaires w 2016 r. Wszczęte w 2016 r. śledztwo toczyło się jednak dalej. Zaczęto badać 20 egzemplarzy mebli mających pochodzić z czasów obydwu Ludwików, jakie sprzedano na aukcjach kolekcjonerom w Londynie, Monako i Nowym Jorku.

We Włoszech przeciwko Kraemerom wystąpił tamtejszy kolekcjoner, domagając się zbadania mebli z XVII i XVIII wieku, które za 13,5 mld euro zakupił w galerii kierowanej przez przedsiębiorczych braci. W efekcie toczących się postępowań obydwaj Kraemerowie trafili do aresztu w styczniu br., z którego wyszli za kaucją w wysokości 4,5 mln euro i 1 mln euro. Również w styczniu Roland de l’Espée został oskarżony o próbę sprzedaży, za 10 mln euro, komody, która miała być wykonana na zamówienie brata francuskiego ministra finansów z czasów Ludwika XIV, Jean-Baptiste’a Colberta przez Alexandre’a Jean Oppenordt’a.

Postępowanie w tej sprawie naprowadziło na trop równie nieprawdziwych szafek, przypisywanych André Charlesowi Boulle’owi, które zostały sprzedane przez galerię w 1999 r. za 6 mln euro. Kraemerowie utrzymują jednak, że rodzina padła ofiarą zorganizowanej kampanii, mającej na celu zniszczenie jej reputacji, cała sprawa jest zaś „burzą w szklance wody opartą na jednej analizie”, a w całym dochodzeniu biegli nie wykazali się niezbędną, specjalistyczną wiedzą.

Autor

Najnowsze