20.2 C
Warszawa
sobota, 2 lipca 2022

Karuzela z darowizną

Koniecznie przeczytaj

Podatnicy wymyślili nową optymalizacyjną sztuczkę

Fiskus wpadł na jej trop dzięki wnioskowi o wydanie interpretacji. Skarbówka uprzedza, że weźmie pod lupę podejrzane darowizny środków trwałych pomiędzy członkami rodziny.

Fiskus nie odkryłby tak szybko nowego przekrętu, gdyby jeden z podatników nie zapytał skarbówki wprost, czy jest on legalny. Do Krajowej Informacja Skarbowej (KIS) wpłynął bowiem wniosek o wydanie interpretacji indywidualnej, której autor opisał szczegóły procederu. Polega on na sztucznym podwyższeniu wartości środka trwałego poprzez oddanie go w darowiźnie, a następnie przyjęcie w zamian za umorzenie udziałów w spółce powołanej specjalnie po to, by dopiąć cały przekręt. W efekcie środek trwały wraca do tej samej firmy, ale ma on już wyższą wartość. W konsekwencji firma ma wyższe koszty amortyzacji, a co za tym idzie – płaci niższy podatek dochodowy.

Wszystko pozostaje w rodzinie
Do przekrętu nie są potrzebne fikcyjne spółki, podstawieni prezesi ani lewe faktury, jak to ma miejsce w klasycznej karuzeli vatowskiej. Wystarczy, że osoba fizyczna prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą oraz posiada np. nieruchomość, którą wykorzystuje w ramach tej działalności. Potrzebni są jeszcze członkowie najbliższej rodziny, a w zasadzie wystarczy jeden. Karuzela rozpoczyna się od darowizny nieruchomości (lub innego środka trwałego) dokonanej przez osobę fizyczną (prowadzącą firmę) na rzecz osoby mieszczącej się w tzw. grupie zerowej, o której mowa w art. 4 ust. 1 a ustawy o podatku od spadków i darowizn. Chodzi zatem o małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma oraz macochę, w wypadku których darowizna jest zwolniona z podatku (pod warunkiem, że zostanie zgłoszona do skarbówki w odpowiednim terminie). Następnie obdarowany powołuje do istnienia spółkę kapitałową (np. z o.o.) w celu prowadzenia działalności gospodarczej zbieżnej rodzajowo z działalnością darczyńcy. W kolejnym kroku wspomniana nieruchomość zostaje wniesiona przez jej nowego właściciela w drodze aportu do spółki w zamian za objęcie w niej udziałów. Po tym następuje kolejna darowizna pomiędzy członkami rodziny, ale tym razem jej przedmiotem są udziały (100 proc.), zaś obdarowanym jest początkowy inicjator procederu i pierwotny właściciel nieruchomości. Na końcu ten ostatni doprowadza do dobrowolnego umorzenia swoich akcji w zamian za wynagrodzenie w postaci nieruchomości. Tym sposobem karuzela zatacza koło, a środek trwały wraca do tej samej firmy.

Resort przestrzega
Po co to wszystko? Otóż nieruchomość wraca do pierwotnego właściciela z wyższą, urynkowioną wartością. Dzięki temu firma, od której rozpoczął się przekręt, może dokonywać odpisów amortyzacyjnych w kwocie wyższej, aniżeli uprzednio. To zaś obniża podstawę opodatkowania w podatku dochodowym. Cały proceder może trwać zaledwie kilka miesięcy, jest przy tym banalnie prosty i nie wymaga angażowania specjalistów od optymalizacyjnych sztuczek. Problem jednak w tym, że jest to działanie pozorowane, niemieszczące się w granicach racjonalnych operacji gospodarczych. Dlatego też na stronie Ministerstwa Finansów pojawiło się ostrzeżenie przed próbami stosowania analogicznych schematów. „Istnieje uzasadnione przypuszczenie, że celem umów darowizn nie było bezpłatne świadczenie na rzecz obdarowanych, a jedynie aktywizacja wartości rynkowej nieruchomości i następnie wykorzystanie tej wartości – poprzez ujęcie jej w postaci odpisów amortyzacyjnych – w kosztach uzyskania przychodu w kolejnych transakcjach dokonywanych, celem obniżenia zobowiązania w podatku dochodowym od osób fizycznych, a więc uzyskania korzyści podatkowej” – stwierdza resort w swoim komunikacie. Chodzi o korzyść podatkową, która polega na niepowstaniu bądź obniżeniu zobowiązania podatkowego lub odsunięciu w czasie jego powstania (art. 3 pkt 18 lit. a Ordynacji podatkowej). Ministerstwo nie ma wątpliwości, że jest to działanie „sztuczne” oraz sprzeczne z przepisami ustawy o podatku PIT, dlatego też resort zastrzega, że będzie odmawiał wydania interpretacji w podobnych sprawach, a wobec podatników, którzy stosują opisany schemat, zostaną wszczęte postępowania dotyczące przeciwdziałania unikaniu opodatkowania.

 

Autor

Poprzedni artykułPiątek droższy od Lewego
Następny artykułRuletka demokratyczna

Najnowsze