-0.7 C
Warszawa
czwartek, 28 stycznia 2021

Nadchodzą gorsze czasy dla prywatnego sektora

Koniecznie przeczytaj

Duże inwestycje publiczne i infrastrukturalne pozostaną kołem zamachowym budowlanego rynku. Zmniejszy się jednak ilość inwestycji w prywatnym segmencie – to najważniejsze wnioski ósmej edycji raportu firmy Deloitte.

Z raportu „Polskie spółki budowlane 2020 – najważniejsi gracze, kluczowe czynniki wzrostu i perspektywy rozwoju branży” firmy Deloitte wynika, że koniunktura utrzyma się w segmencie dużych inwestycji publicznych, w tym związanych z infrastrukturą drogową i kolejową. Pandemia prawdopodobnie zmniejszy jednak podaż projektów w sektorze prywatnym. Z raportu Deloitte wynika, że we wrześniu tego roku produkcja budowlano- montażowa mierzona w cenach stałych była niższa o 9,8 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem oraz o 15,5 proc. wyższa w porównaniu z sierpniem tego roku. Jak zauważają eksperci, obserwowane od kilku miesięcy spadki są skutkiem spowolnienia gospodarczego związanego z pandemią.

Jednocześnie, jak podaje Deloitte, liczba mieszkań oddanych do użytkowania w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy tego roku zwiększyła się o 3 proc. w stosunku do 2019 r. Spadła natomiast liczba lokali, na których budowę wydano pozwolenia i tych, których budowę rozpoczęto.

Jak podaje Deloitte, przychody największych 15 polskich firm budowlanych przekroczyły w 2019 r. 32 mld zł, co oznacza spadek o 1,4 proc. w porównaniu z 2018 r. W tym okresie wzrosła jednak o prawie 20 mld zł wartość produkcji budowlano-montażowej, głównie za sprawą inwestycji infrastrukturalnych. Jednocześnie średnie zatrudnienie w sektorze budowlanym wzrosło o prawie 4 proc. – W tegorocznym zestawieniu za poziom przychodów odpowiada w znacznej mierze realizacja dużej liczby publicznych projektów infrastrukturalnych. Chodzi głównie o te z zakresu budownictwa drogowego i kolejowego, co jest efektem m.in. dotacji z funduszy unijnych oraz rządowych programów budowy dróg i kolei. Wzrost odnotowaliśmy również na rynku budownictwa mieszkaniowego i ogólnego, w kontekście pandemii oczekiwać należy wyhamowania inwestycji w sektorze prywatnym – komentuje Maciej Krasoń, partner, lider sektora nieruchomości i budownictwa w Deloitte.

Zmiany na podium

Po raz trzeci z rzędu liderem rankingu Deloitte została Grupa Budimex. Przychody firmy wyniosły 7,6 mld zł, czyli 2,5 proc. więcej niż w 2018 r. Podobnie jak rok temu za Budimeksem uplasowała się Grupa Strabag z przychodami na poziomie 4,6 mld zł, a zatem wyższymi w stosunku do 2018 r. aż o około 12,5 proc. Na trzecim miejscu znalazła się Grupa PORR, która miała przychody na poziomie 2,3 mld zł, czyli niższe o 14,7 proc. rok do roku, ale w najnowszym zestawieniu strąciła z podium firmę Skanska.

W tegorocznym zestawieniu pojawili się również dwaj debiutanci. Wzrost przychodów Grupy Goldbeck i Grupy ZUE pozwolił im znaleźć się w gronie 15 największych spółek budowlanych w Polsce. Firmy uplasowały się na 13. i 15. miejscu z przychodami na poziomie 1,2 mld i 996 mln zł. – Grupa Goldbeck w całości koncentruje się na budownictwie prywatnym, realizując większą liczbę mniejszych kontraktów w porównaniu do spółek, w przypadku których dominują duże kontrakty infrastrukturalne – mówi Paweł Sadowski, partner associate w dziale Doradztwa Finansowego Deloitte. Jego zdaniem Grupa Goldbeck jest beneficjentem m.in. dobrej koniunktur y w sektorze magazynowym, który jest odporny na skutki pandemii z uwagi m.in. na przyspieszenie rozwoju w segmencie e-commerce.

Efekt pandemii

Z danych Deloitte wynika ponadto, że w 2019 r. branża budowlana zanotowała wzrost średniego zatrudnienia o 3,9 proc., czyli o ponad 16 tys. osób więcej w porównaniu z 2018 r. Rosnące zapotrzebowanie na pracowników ma odzwierciedlenie we wzroście płac. W 2018 r. średnia płaca brutto wynosiła 4 902 zł, rok później było to już 5 215 zł, a więc o 6,4 proc. więcej. Zdaniem autorów raportu obecna sytuacja związana z pandemią może wpłynąć na poziom zatrudnienia i ilość realizowanych projektów, jednak dla doświadczonych pracowników w najbliższych latach nie powinno zabraknąć pracy.

Inne wnioski? W ostatnim roku spadł odsetek przedsiębiorców, którzy nie mieli żadnych barier związanych z prowadzeniem działalności w sektorze budowlanym. W lipcu 2020 r. wyniósł on 5,9 proc., co jest wynikiem gorszym niż przed rokiem, gdy zanotowano 8,6 proc. Nadal 60 proc. ankietowanych uważa, że największą barierą prowadzenia działalności w branży są wysokie koszty zatrudnienia. – Jednym z ważniejszych wyzwań dla podmiotów budowalnych są problemy z rekrutacją pracowników. Przed pandemią przedsiębiorcy radzili sobie zatrudniając m.in. pracowników z zagranicy. Jednak obecnie pozyskanie pracownika z Ukrainy czy Białorusi również stanowi wyzwanie. Pandemia wywrze negatywny wpływ na poziom nowych projektów, zwłaszcza w sektorze prywatnym, co przełoży się na większą konkurencję na rynku pracownika i mniejszych firm podwykonawczych – przekonuje Łukasz Michorowski, partner w dziale audytu, ekspert usług doradczych dla sektora budowlanego i nieruchomości, Deloitte.

Rośnie WIG Budownictwo

Wśród piętnastu największych spółek budowlanych przedstawionych w rankingu, dziewięć jest notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Ich łączna wartość rynkowa wyniosła na koniec 2019 r. niemal 6 mld zł i była wyższa o 1,6 mld zł od łącznej wartości tych podmiotów na koniec 2018 r. W wartościach procentowych wzrost łącznej kapitalizacji giełdowej wyniósł 36 proc. Pod koniec czerwca tego roku kapitalizacja spółek budowlanych, mimo pierwszej fali pandemii, wzrosła o dalsze 24 proc. w porównaniu z końcem 2019 r.

Pod względem wartości rynkowej od 2011 roku liderem pozostaje Budimex, z kapitalizacją na poziomie 4,4 mld zł (wzrost o 51,4 proc. r/r), która stanowi ok. 74 proc. całkowitej wartości kapitalizacji wszystkich spółek publicznych w rankingu Deloitte. Na drugim miejscu plasuje się Grupa Polimex Mostostal, a na trzecim Grupa Unibep z kapitalizacją na poziomie odpowiednio 509 mln zł oraz 288 mln zł.

Lokalny rynek priorytetem

Z danych Deloitte wynika, że w 2019 r. działalność eksportowa największych polskich firm budowlanych skupiona była na rynkach sąsiednich, w krajach Europy Wschodniej, w Niemczech i krajach skandynawskich. Wartość sprzedaży generowanej poza granicami kraju nadal jest jednak relatywnie niewielka. Średnia uzyskiwanych przychodów z zagranicy dla największych spółek wynosiła w 2019 r. 190 mln zł i była niższa o 4 mln zł od przychodów uzyskiwanych z zagranicy rok wcześniej. Oznacza to spadek o 2 proc.

Firmą, która w 2019 r. uzyskała największe przychody za granicą, jest Grupa Polimex Mostostal. Choć spółka wygenerowała 489 mln zł, to wynik ten był niższy o ponad 5 proc. niż w 2018 r. – Coraz więcej podmiotów w sektorze budowlanym szuka kontraktów oraz odbiorców swoich usług poza rodzimym rynkiem. Taka dywersyfikacja ryzyka działalności będzie niebawem kluczowa, szczególnie, gdy wykorzystane zostaną fundusze europejskie przekazane w ramach perspektyw realizowanych z budżetów unijnych. Już teraz zwłaszcza spółki o rodzimym kapitale coraz przychylniej patrzą na rynki zagraniczne, które oferują duże możliwości, choć oczywiście nie bez ryzyka. Lokalny rynek pozostaje jednak priorytetem dla największych grup budowlanych w Polsce – podsumowuje Maciej Krasoń.

Najnowsze